Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Anticol? Czy zauważyliście poprawę w utrzymaniu abstynencji od alkoholu? Czy wystąpiły u Was skutki uboczne, takie jak senność, zmęczenie, metaliczny posmak w ustach, nudności, wymioty, bóle głowy, reakcje alergiczne czy inne niepożądane objawy? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób rozważających terapię tym lekiem – każda historia ma znaczenie!
Już 51 dni i dalej trzymam się! Nie pamiętam, kiedy ostatnio czułam się tak dobrze! Mam tylko jedną wątpliwość – nie jestem pewna, czy branie Anticolu przez dłuższy czas jest całkowicie bezpieczne. Będę musiała pogadać o tym ze swoim lekarzem. Po alkoholu raz zrobiło mi się naprawdę źle – miałam praktycznie wszystkie te typowe objawy, o których się mówi. Zdecydowanie nie warto sięgać po alkohol w trakcie leczenia Anticolem – nawet kieliszek to ryzyko, którego nie chcę już podejmować.
Moje doświadczenie z Anticolem oceniam jako raczej przeciętne. Na początku faktycznie pomagał mi powstrzymać się od alkoholu – przez pierwsze trzy miesiące działał całkiem dobrze. Piłem piwa bezalkoholowe i nie miałem po nich żadnych reakcji, wszystko było w porządku. Ale parę razy spróbowałem zwykłego piwa i wtedy pojawiły się klasyczne objawy: zaczerwieniona twarz, przyspieszone bicie serca, bełkotliwa mowa, a dwa razy skończyło się wymiotami.
Z czasem zacząłem mieć ogromną ochotę na słodycze, praktycznie codziennie. W końcu sam z siebie postanowiłem odstawić lek. Od tamtej pory – teraz jest 6. dzień bez Anticolu – czuję się coraz lepiej, a ochota na słodkie wyraźnie zmalała. Uważam, że Anticol może być bardzo pomocny jako zabezpieczenie na początek, ale na dłuższą metę warto rozważyć inne formy wsparcia – może terapię albo coś bardziej dopasowanego do konkretnej sytuacji.