Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Campral w leczeniu uzależnienia od alkoholu? Czy zauważyliście zmniejszenie głodu alkoholowego i łatwiejsze utrzymanie abstynencji? Jakie skutki uboczne pojawiły się podczas terapii, takie jak problemy żołądkowo-jelitowe, bóle głowy czy inne? Wasze opinie mogą być niezwykle pomocne dla osób, które rozważają rozpoczęcie leczenia tym lekiem lub zmagają się z podobnymi wyzwaniami.
Jak oceniacie efekty stosowania Nimesilu i czy doświadczyliście jakichś skutków ubocznych? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób rozważających stosowanie tego leku na ból i stany zapalne – każda historia ma znaczenie!
Brałem Campral przez około pół roku, kiedy walczyłem z uzależnieniem od alkoholu. Na efekty musiałem trochę poczekać – u mnie zauważalna poprawa pojawiła się dopiero po około dwóch tygodniach regularnego stosowania. Na początku byłem sceptyczny, bo nie czułem dużej różnicy, ale z czasem zauważyłem, że głód alkoholowy staje się mniej intensywny, a myśli o alkoholu nie były już tak uporczywe.
Lek pomógł mi szczególnie w stabilizacji emocji – byłem mniej nerwowy i łatwiej było mi się skupić na innych rzeczach. To, co warto podkreślić, to fakt, że Campral nie działa jak magiczna pigułka. Działa najlepiej w połączeniu z terapią i wsparciem bliskich. Bez tego byłoby ciężko.
Podsumowując, uważam, że Campral to dobre wsparcie w wychodzeniu z nałogu, ale trzeba być cierpliwym i konsekwentnym. Jeśli ktoś szuka czegoś, co pomaga wytrwać w abstynencji, moim zdaniem warto spróbować.
Jestem trzeźwy z przerwami od 15 miesięcy. Miałem sześć miesięcy ciągłej abstynencji – bez żadnych ciągot do alkoholu. Wróciłem do picia z głupoty, z nudów, chciałem „sprawdzić”, czy coś się zmieniło. To był błąd, ale musiałem go popełnić i wyciągnąć wnioski. Skończyło się tak jak wcześniej – znowu codzienne picie… alkoholizm.
W tamtym okresie sześciu miesięcy brałem Campral i miałem zerowy głód alkoholowy – oraz zero skutków ubocznych. Co prawda nie stosowałem dokładnie zalecanej dawki. Zamiast trzech razy dziennie brałem lek dwa razy dziennie. W moim przypadku wydawało się to działać.
Zauważyłem też ciekawą rzecz: kiedy pod koniec tych sześciu miesięcy napiłem się alkoholu, czułem jego działanie, ale nie było tej euforycznej „fazy”. Myślę, że to przez Campral. Kiedy później odstawiłem lek i znowu się napiłem, euforia wróciła.
Dziś znowu jestem na Campralu i mocno angażuję się w AA – na szczęście. Polecam Campral osobom, które zmagają się z problemem alkoholowym.
Pierwszy tydzień na tym leku i wygląda na to, że działa. Potrzeba picia po prostu zniknęła. Mam jednak takie dziwne uczucie, jakby czegoś brakowało – ale to pewnie dlatego, że byłem przyzwyczajony do chodzenia po domu z zimnym piwem w ręku. To bardziej nawyk niż faktyczna chęć napicia się. Trzymajcie za mnie kciuki.
Przez ostatnie 35 lat piłem dużo mocnych alkoholi. W końcu uznałem, że najlepiej będzie pójść na 5-dniowy detoks, żeby odstawić alkohol i uniknąć ciężkich objawów odstawiennych. Udało mi się przestać pić. Dostałem Campral 666 mg trzy razy dziennie na zmniejszenie głodu alkoholowego. Przez trzy miesiące abstynencji nie miałem żadnych ciągot do alkoholu i cały czas pozostaję trzeźwy. Poza dość uciążliwymi wzdęciami i bólem stawów nie zauważyłem innych poważnych skutków ubocznych. Planuję kontynuować terapię, bo czuję, że naprawdę pomogła mi utrzymać abstynencję.
Brałem wcześniej Naproksen, ale musiałem przejść na Campral, bo miałem zaplanowaną operację (Naproksen nie łączy się dobrze z opioidowymi lekami przeciwbólowymi).
Campral faktycznie działa – głód alkoholu spadł do zera, totalnie żadnych zachcianek na picie. Niestety, ma też minus. Praktycznie natychmiast rozwalił mi libido. Serio – w ogóle nie myślę o seksie, nie mam ochoty ani na współżycie, ani na masturbację, ani na cokolwiek w tym temacie. Totalna pustka.
Dlatego planuję wrócić do Naproksenu. Dodatkowo trochę irytujące jest to, że Campral trzeba brać 3 razy dziennie, a Naproksen to była tylko jedna tabletka na dobę.