Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Candepres w leczeniu nadciśnienia tętniczego lub w terapii niewydolności serca? Czy zauważyliście poprawę w postaci obniżenia ciśnienia krwi, stabilizacji jego wartości w ciągu dnia albo zmniejszenia objawów takich jak bóle głowy, uczucie pulsowania w skroniach, zawroty głowy czy kołatanie serca? A może lek pomógł Wam w lepszej kontroli ciśnienia przy dłuższym stosowaniu lub w połączeniu z innymi lekami kardiologicznymi? Czy podczas terapii pojawiły się jakieś działania niepożądane, na przykład zawroty głowy, uczucie zmęczenia, spadki ciśnienia, bóle pleców, osłabienie czy inne dolegliwości, które zauważyliście szczególnie na początku stosowania leku? Niektóre osoby wspominają również o uczuciu senności, lekkim zamroczeniu lub zmianach w samopoczuciu podczas pierwszych tygodni leczenia – czy mieliście podobne doświadczenia? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które rozpoczynają leczenie preparatem Candepres albo zastanawiają się nad jego stosowaniem w terapii nadciśnienia czy chorób serca. Dzięki wymianie doświadczeń łatwiej zrozumieć, jak lek działa w praktyce i czego można się spodziewać w pierwszych tygodniach terapii.
Byłem wcześniej na trzech różnych lekach na nadciśnienie, ale niestety żaden z nich nie dawał dobrych efektów. Ciśnienie cały czas było zbyt wysokie i trudno było je ustabilizować. W końcu lekarz zdecydował, żeby odstawić wszystkie dotychczasowe leki i zacząć terapię od nowa, zaczynając od Candepres w dawce 8 mg.
Obecnie przyjmuję 8 mg Candepres oraz 1,5 mg indapamidu i w końcu udało się dobrze ustabilizować ciśnienie. Wartości są dużo bardziej wyrównane niż wcześniej i nie mam już takich dużych skoków jak kiedyś. Jak na razie ten zestaw leków działa u mnie naprawdę dobrze i moje ciśnienie jest pod kontrolą.
Próbowałem wcześniej kilku inhibitorów ACE oraz różnych leków z grupy ARB, ale niestety u większości z nich pojawiały się u mnie nieprzyjemne skutki uboczne. Objawy były na tyle uciążliwe, że konieczne było szukanie innego rozwiązania na nadciśnienie.
W końcu lekarz zaproponował mi Candepres i okazało się, że w moim przypadku to był bardzo dobry wybór. Lek działa skutecznie, pomaga utrzymać prawidłowe wartości ciśnienia, a co najważniejsze – nie powoduje u mnie żadnych zauważalnych działań niepożądanych ani nieprzyjemnych reakcji organizmu.
Stosuję Candepres już od dłuższego czasu i nadal dobrze się sprawdza w kontroli ciśnienia. Dodatkowo czytałem, że kandesartan potrafi przenikać przez barierę krew–mózg, a niektóre badania sugerują, że może to mieć związek z potencjalnym zmniejszeniem ryzyka rozwoju demencji. Oczywiście to tylko wnioski z badań, ale taka informacja była dla mnie dodatkowym plusem tego leku.
Po urodzeniu syna w 28. tygodniu ciąży z powodu stanu przedrzucawkowego pojawiło się u mnie nadciśnienie. Przez dłuższy czas próbowałam różnych leków na ciśnienie, ale trudno było znaleźć taki, który naprawdę dobrze by działał i jednocześnie nie powodował nieprzyjemnych objawów.
Dopiero gdy zaczęłam stosować Candepres sytuacja się poprawiła. Ciśnienie zaczęło się stabilizować i w końcu poczułam, że leczenie przynosi realne efekty. Jak do tej pory nie zauważyłam poważnych działań niepożądanych. Jedyną rzeczą, którą u siebie obserwuję, jest to, że częściej wstaję w nocy do toalety, ale poza tym lek jest dla mnie dobrze tolerowany.
Mam też wrażenie, że odkąd stosuję Candepres, mam więcej energii i czuję się spokojniejsza – nawet mój poziom napięcia i niepokoju jest mniejszy niż wcześniej. W moim przypadku lek naprawdę dobrze się sprawdził, dlatego uważam, że osoby zmagające się z nadciśnieniem tętniczym mogą rozważyć jego stosowanie, bo u mnie przyniósł bardzo dobre efekty.
Zaczęłam stosować Candepres w dawce 4 mg, głównie żeby obniżyć ciśnienie krwi, ale lekarz wspomniał też, że kandesartan bywa czasem wykorzystywany pomocniczo w profilaktyce migren. Na początku leczenia nie zauważyłam większych skutków ubocznych, chociaż przez pierwsze kilka tygodni moje migreny były nawet trochę silniejsze niż wcześniej – trudno jednak powiedzieć, czy miało to związek z lekiem.
Po pewnym czasie dawka została zwiększona do 8 mg Candepres i od tego momentu zauważyłam wyraźną poprawę. Migreny zaczęły pojawiać się rzadziej, a jednocześnie moje ciśnienie krwi jest teraz bardzo dobrze wyrównane.
Co ważne, przy tej dawce nie odczuwam żadnych działań niepożądanych. Lek przyjmuję wieczorem przed snem, więc możliwe, że taki sposób stosowania też pomaga w dobrej tolerancji terapii. Na ten moment jestem bardzo zadowolona z efektów leczenia.
Stosowałam Candepres w dawce 8 mg przez około 4 miesiące. Niestety z czasem zaczęły pojawiać się u mnie coraz silniejsze działania niepożądane i miałam wrażenie, że z każdym tygodniem było coraz gorzej. W pewnym momencie zdecydowałam się zmniejszyć dawkę do 4 mg, ale niestety nie przyniosło to poprawy i objawy nadal się utrzymywały.
Co prawda lek obniżał mi ciśnienie, ale nie zawsze było ono stabilne – zdarzały się momenty, kiedy nadal było podwyższone. Jednocześnie zaczęłam odczuwać wiele nieprzyjemnych dolegliwości. Pojawił się brak apetytu, kołatanie serca, silny niepokój, a nawet lekkie objawy depresyjne. Do tego dochodziły bolesne skurcze w stopach i nogach, bardzo dokuczliwy ból pleców promieniujący aż do ramion i szyi, który momentami był wręcz wyniszczający.
Miałam też ciągłe uczucie zatkanego nosa i ucisku w głowie, a oczy przez cały dzień łzawiły, przez co były zaczerwienione i opuchnięte od ciągłego wycierania. Ostatecznym momentem, który przelał czarę goryczy, był silny ból szczęki i dziąseł. Poszłam nawet do dentysty, ale po badaniu powiedział, że z dziąsłami wszystko jest w porządku.
Zaczęłam wtedy czytać opinie innych osób i okazało się, że wiele osób zgłaszało bardzo podobne objawy podczas stosowania kandesartanu. W końcu zdecydowałam się całkowicie odstawić Candepres i poszukać innej drogi leczenia. Co ciekawe, już około 5 dni po odstawieniu leku wszystkie te objawy całkowicie ustąpiły.
Stosuję Candepres w dawce 8 mg od około miesiąca. Poza lekkim bólem pleców, który pojawił się na początku, nie zauważyłam większych problemów. Najważniejsze jest to, że moje ciśnienie bardzo ładnie się obniżyło i jest teraz znacznie lepiej kontrolowane.
Od kiedy zaczęłam przyjmować Candepres, zauważyłam też dużą poprawę snu. Śpię znacznie lepiej niż przez ostatnie lata. Tabletki biorę wieczorem, ponieważ mam wrażenie, że pomagają mi się wyciszyć i łatwiej zasnąć.
Co ciekawe, w ciągu dnia czuję się również dużo lepiej – mam więcej energii niż od dawna i ogólnie moje samopoczucie bardzo się poprawiło. Czuję się po prostu dobrze i mam wrażenie, że organizm funkcjonuje znacznie lepiej niż wcześniej.
Oczywiście wiem, że każdy może reagować na lek inaczej, ale w moim przypadku Candepres działa naprawdę bardzo dobrze i zdecydowanie poprawił jakość mojego codziennego funkcjonowania.
U mnie Candepres sprawdził się naprawdę świetnie. Zauważyłam kilka bardzo pozytywnych zmian już po pewnym czasie stosowania. Przede wszystkim zniknęło uczucie ucisku w głowie i migreny, które wcześniej zdarzały się dość często. Mam też ciepłe dłonie i stopy, co wcześniej nie zawsze było takie oczywiste.
Podczas wysiłku, na przykład gdy idę pod górę, nie odczuwam już takiego kołatania serca jak wcześniej. Organizm reaguje spokojniej, a ja czuję się bardziej zrelaksowana. Ogólnie mam wrażenie, że napięcie w ciele jest mniejsze.
Bardzo poprawił się też sen. Wcześniej miałam problemy z bezsennością i często towarzyszył mi gorszy nastrój. Teraz śpię znacznie lepiej, a w ciągu dnia mam więcej energii i lepsze samopoczucie. Mam wręcz wrażenie, jakbym czuła się o jakieś 10 lat młodziej.
Wkrótce mam kontrolną wizytę, więc dowiem się dokładnie jak Candepres wpłynął na moje ciśnienie krwi, ale po samym samopoczuciu widzę, że organizm reaguje bardzo dobrze.
Ostrzeżenie w ulotce, że lek może być niebezpieczny dla kobiet w ciąży i małych dzieci, już na początku wzbudziło u mnie pewien niepokój. Od wielu lat przyjmuję różne leki na nadciśnienie, dlatego mam pewne doświadczenie z ich działaniem. Po przejściu na emeryturę schudłem około 9 kg (20 funtów) i lekarz uznał, że można spróbować słabszej terapii. Zdecydował się więc zmienić leczenie i przepisał mi Candepres w dawce 4 mg, czyli połowę tabletki 8 mg.
Po około miesiącu stosowania Candepresu wydarzyło się coś, co bardzo mnie zaniepokoiło. W ciągu jednego dnia moje ciśnienie zaczęło stopniowo rosnąć i osiągnęło około 150/110, a ja zacząłem odczuwać zawroty głowy oraz silny ucisk w klatce piersiowej. Objawy były na tyle niepokojące, że trafiłem na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR).
Do tego pojawiło się coś jeszcze – dziwne uczucie dezorientacji i problemy z koncentracją. Podczas badania na SOR-ze zadano mi proste pytanie kontrolne, między innymi kto jest obecnie prezydentem Polski. Ku mojemu zaskoczeniu potrzebowałem kilkudziesięciu sekund, żeby przypomnieć sobie nazwisko, co było dla mnie bardzo niepokojące.
Po tej sytuacji wróciłem do połowy dawki mojego poprzedniego leku na ciśnienie. Już po około tygodniu poczułem się znacznie lepiej i wróciłem do normalnego funkcjonowania.
Z mojego doświadczenia wynika, że Candepres nie był dla mnie odpowiednim lekiem i po tej sytuacji nie chciałbym do niego wracać. Każdy organizm reaguje inaczej, ale u mnie ta terapia zdecydowanie się nie sprawdziła.
U mnie Candepres zadziałał bardzo szybko – już po kilku dniach poczułam wyraźną poprawę samopoczucia. Najważniejsze jest to, że ciśnienie krwi bardzo ładnie się obniżyło. Wcześniej wynosiło około 175/88, a teraz utrzymuje się mniej więcej na poziomie 130/70, więc różnica jest naprawdę duża.
Po około dwóch tygodniach pojawiły się jednak pewne drobne dolegliwości. Zdarzają mi się skurcze nóg i czuję się trochę bardziej zmęczona niż wcześniej. Mimo to uważam, że bilans jest zdecydowanie na plus, bo zniknęły bóle w klatce piersiowej, ból barku i napięcie w szyi, które wcześniej często mi dokuczały.
Zauważyłam też u siebie trochę większą wrażliwość emocjonalną, ale trudno powiedzieć, czy to ma związek z lekiem, czy raczej z okresem hormonalnym, bo możliwe, że zbliżam się do menopauzy.
Dla pełnego obrazu dodam jeszcze, że oprócz Candepresu przyjmuję również lewotyroksyne na tarczycę i na co dzień zajmuję się moim 6-letnim dzieckiem. Mimo drobnych skutków ubocznych ogólnie oceniam działanie leku bardzo dobrze, bo kontrola ciśnienia jest znacznie lepsza niż wcześniej.