Opinie Tezeo

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Tezeo w leczeniu nadciśnienia tętniczego? Czy zauważyliście wyraźną poprawę wartości ciśnienia, lepszą kontrolę porannych skoków ciśnienia lub stabilizację wyników w ciągu całej doby? Czy po rozpoczęciu terapii odczuliście dodatkowe korzyści, takie jak zmniejszenie bólów głowy, uczucia pulsowania w skroniach czy ogólnej poprawy samopoczucia? Czy podczas stosowania Tezeo wystąpiły u Was działania niepożądane, takie jak zawroty głowy (zwłaszcza na początku leczenia), nadmierne obniżenie ciśnienia, osłabienie, kołatanie serca, obrzęki, zaburzenia pracy nerek lub zmiany w wynikach badań laboratoryjnych (np. poziomu potasu)? Jak organizm reagował w pierwszych tygodniach terapii i czy objawy te ustępowały z czasem? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób rozpoczynających leczenie Tezeo lub rozważających zmianę terapii hipotensyjnej. Każde doświadczenie – zarówno pozytywne, jak i dotyczące trudności w trakcie stosowania – może pomóc innym lepiej przygotować się do leczenia i wiedzieć, czego się spodziewać.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Brałam Tezeo przez krótki czas, bo wcześniej od wielu lat stosowałam inny lek na nadciśnienie i dobrze go tolerowałam. Niestety w pewnym momencie w aptece zabrakło mojego dotychczasowego leku i farmaceuta zaproponował zmianę właśnie na Tezeo, ponieważ działa w podobny sposób i też obniża ciśnienie.

Na początku wszystko wydawało się w porządku, ale po kilku dniach zauważyłam coś bardzo niepokojącego. Zaczęły mi wypadać włosy i to naprawdę w dużych ilościach. Każde mycie włosów czy czesanie kończyło się garścią włosów na szczotce. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam, dlatego bardzo mnie to zaniepokoiło.

Po około trzech tygodniach w aptece znowu pojawił się mój poprzedni lek, więc wróciłam do wcześniejszego leczenia i odstawiłam Tezeo. Myślałam, że wszystko szybko wróci do normy, ale minęły już dwa tygodnie odkąd znów biorę swój stary lek, a włosy nadal wypadają bardziej niż zwykle.

Szczerze mówiąc jestem tym bardzo zestresowana i trochę się martwię, czy to się w końcu zatrzyma. Nie wiem czy to faktycznie była reakcja na Tezeo, czy może zbieg okoliczności, ale wcześniej przez wiele lat nie miałam takich problemów.

Lekarz przepisał mi Tezeo 40 mg na nadciśnienie i muszę przyznać, że efekt był dla mnie naprawdę zaskakujący. Już po pierwszej tabletce zauważyłam ogromną zmianę. Wcześniej miałam nadciśnienie pierwszego stopnia, a po przyjęciu leku wartości ciśnienia spadły praktycznie do normalnego poziomu. Szczerze mówiąc aż się zdziwiłam, że Tezeo może zadziałać tak szybko.

Nie wiem czy u każdego działa to aż tak błyskawicznie, ale u mnie różnica była widoczna właściwie od razu. Zaczęłam nawet zapisywać sobie wyniki pomiarów, żeby zobaczyć jak to wygląda w ciągu dnia.

Drugi dzień stosowania wyglądał tak:

  • 9:00 – 118/86
  • 11:00 – 115/86
  • 14:00 – 114/84
  • 16:00 – 96/70

A tak wyglądały moje wyniki pierwszego dnia po rozpoczęciu brania Tezeo:

  • 6:53 – 127/92
  • 7:09 – 123/80
  • 11:00 – 117/79
  • 13:31 – 107/68
  • 15:00 – 134/84
  • 20:05 – 116/78
  • 22:03 – 123/75

Jak widać po pomiarach, ciśnienie zaczęło się wyraźnie obniżać już pierwszego dnia. Dla mnie to naprawdę spora ulga, bo wcześniej zdarzały mi się wyższe wartości i trochę mnie to stresowało. Na razie jestem dopiero na początku leczenia, więc zobaczę jak będzie dalej, ale póki co Tezeo działa u mnie bardzo dobrze.

Zaczynałem leczenie nadciśnienia około 10 lat temu od leku Tezeo i na początku działał naprawdę dobrze, szczególnie w połączeniu z drugim lekiem. Dzięki takiemu zestawowi udawało się utrzymać ciśnienie na przyzwoitym poziomie przez długi czas.

Z czasem jednak zauważyłem, że samo Tezeo nie wystarcza, dlatego lekarz dołożył drugi lek – amlodypinę. W takim połączeniu wszystko działało całkiem dobrze i ciśnienie było pod kontrolą. Niestety po pewnym czasie musiałem odstawić amlodypinę, ponieważ pojawiły się u mnie dziwne działania niepożądane, między innymi utrata smaku i inne nieprzyjemne odczucia.

Po odstawieniu amlodypiny smak na szczęście wrócił, ale pojawił się inny problem – Tezeo w monoterapii nie obniża już ciśnienia tak skutecznie jak wcześniej. Obecnie biorę Tezeo 80 mg, raz wieczorem i raz w ciągu dnia, ale mimo tego ciśnienie bywa nadal umiarkowanie podwyższone, choć zdarzają się też dni z dobrymi wynikami.

Od kiedy zacząłem brać Tezeo, zauważyłem u siebie kilka bardzo nieprzyjemnych objawów. Przede wszystkim mam wrażenie, że straciłem prawie całą energię – jestem ciągle zmęczony i trudno mi normalnie funkcjonować w ciągu dnia.

Do tego doszedł jeszcze ból w dolnej części pleców, szczególnie w okolicy lędźwiowej. Nie wiem czy to bezpośrednio przez lek, ale wcześniej takich problemów nie miałem, a pojawiły się właśnie mniej więcej wtedy, gdy zacząłem przyjmować Tezeo.

Najbardziej jednak martwi mnie coś innego. Może to zabrzmi trochę nieprzyjemnie, ale odkąd zacząłem brać ten lek około miesiąc temu, bardzo zmieniła się częstotliwość wypróżnień. Wcześniej chodziłem do toalety mniej więcej raz dziennie, a teraz zdarza się nawet 5–7 razy dziennie.

Nie wiem czy ktoś jeszcze miał podobne doświadczenia z Tezeo, ale dla mnie to naprawdę uciążliwe i zaczynam się zastanawiać, czy ten lek jest dla mnie odpowiedni.

Biorę Tezeo już od około czterech lat. Wcześniej zaczynałam leczenie od innego leku na nadciśnienie i niestety bardzo źle go znosiłam, dlatego lekarz zdecydował się zmienić terapię właśnie na Tezeo. Pod względem skuteczności muszę przyznać, że lek działa bardzo dobrze – moje ciśnienie spadło z około 180/112 do mniej więcej 118/68, więc pod tym względem efekt jest naprawdę świetny.

Niestety z czasem zaczęłam zauważać różne skutki uboczne. Przede wszystkim mam wrażenie, że włosy zaczęły mi się wyraźnie przerzedzać. Do tego dochodzi ciągłe zmęczenie – praktycznie cały czas czuję się bez energii. Nawet niewielki wysiłek sprawia, że mam wrażenie jakby klatka piersiowa zaraz miała mi eksplodować, co jest dość niepokojące.

Kolejna sprawa to nadmierna potliwość, która w moim przypadku jest szczególnie uciążliwa, bo jestem w okresie menopauzy i i tak mam już z tym problem. Dodatkowo opakowanie w postaci blistra jest dla mnie strasznie niewygodne – czasami naprawdę trudno wyjąć z niego tabletkę.

Obecnie przyjmuję Tezeo 40 mg raz dziennie i jest to jedyny lek na nadciśnienie, jaki stosuję. Z jednej strony jestem zadowolona z tego, jak dobrze kontroluje ciśnienie, ale z drugiej zaczynam być już naprawdę zmęczona tymi wszystkimi skutkami ubocznymi.

Od wielu lat mam nadciśnienie tętnicze i próbowałem różnych leków, zanim trafiłem na Tezeo. Wcześniej moje ciśnienie potrafiło dochodzić nawet do 190/100, więc było naprawdę wysokie i zaczynałem się już poważnie martwić o zdrowie.

Po rozpoczęciu leczenia Tezeo sytuacja bardzo szybko się poprawiła. Już w ciągu kilku dni wartości ciśnienia zaczęły spadać i w końcu wróciły do normalnych poziomów. Dla mnie to była ogromna ulga, bo wcześniej mimo leczenia wciąż zdarzały się duże skoki.

Biorę Tezeo już ponad rok i jak na razie nie zauważyłem żadnych poważnych skutków ubocznych. W porównaniu z innymi lekami, które wcześniej stosowałem, różnica jest naprawdę duża.

Przy poprzednich lekach z tej samej grupy miałem sporo problemów – szczególnie zawroty głowy i nudności, które potrafiły być bardzo uciążliwe w codziennym życiu. Przy Tezeo na szczęście nic takiego u mnie nie występuje.