Zaczynałam od 2,5 mg Concor Cor i nie miałam żadnych skutków ubocznych. Potem dawkę zwiększono mi do 5 mg, bo lek miał pomóc opanować napady częstoskurczu (SVT), podczas których tętno potrafiło dochodzić do 160 uderzeń na minutę. Działa świetnie — przez 18 miesięcy brania leku nie miałam ani jednego takiego epizodu.
Moja poprzednia tabletka na ciśnienie powodowała u mnie opuchnięte kostki, więc odstawiłam ją, a lekarz podniósł dawkę Concor Cor do 7,5 mg. Nadal zero skutków ubocznych, a samopoczucie mam dużo lepsze.