Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Dessette Mono jako antykoncepcji? Czy zauważyliście dobrą skuteczność i ewentualne zmiany w cyklu (plamienia, krótsze/dłuższe krwawienia, brak miesiączki)? Jakie skutki uboczne się pojawiły: bóle głowy, trądzik, wahania nastroju, tkliwość piersi, zmiany libido, waga/zatrzymanie wody? Czy spóźnienia z tabletką wpływały Wam na komfort lub krwawienia?
U mnie przy Dessette Mono w okresie karmienia piersią było bardzo wygodnie: ponad rok na minipigułce, zero miesiączki, żadnych plamień, brak problemów z trądzikiem. Jedyny minus – schudnięcie po ciąży szło opornie, mimo że byłam w ruchu i pilnowałam posiłków. Niedawno zakończyłam karmienie i odstawiłam tabletkę, bo… serio chciałam, żeby wrócił cykl. Minęły mniej więcej 4 tygodnie, zabezpieczamy się prezerwatywami i ciągle czekam na okres. Dodatkowo od miesiąca pilnuję kalorii/tłuszczu/cukrów, a waga stoi w miejscu – ani grama mniej. Ogólnie Dessette Mono spełniło swoją rolę antykoncepcyjnie i było neutralne dla skóry, ale u mnie wiązało się z długą ciszą w cyklu i trudniejszym spadkiem wagi po porodzie.
Zaczęłam Dessette Mono we lutym i dla mnie to był ratunek. Wcześniej miesiączki tak obfite, że zużywałam „dwie duże torby” podpasek; tampony to była strata pieniędzy. Teraz krwawienia są lżejsze i do ogarnięcia. Pojawiły się co prawda lekkie skurcze (wcześniej ich nie miałam), ale za to brak bólu owulacyjnego, więc biorę to na klatę.
Jedyny minus to plamienia przełomowe. Biorę tabletkę codziennie o 8:30 rano (alarm w telefonie ratuje systematyczność), a mimo to zdarza się, że poleci coś między cyklami. Zauważyłam też, że przy intensywniejszym zbliżeniu pojawia się krwawienie, czego wcześniej nie było — ma ktoś podobnie na Dessette Mono?
Pierwsze dwa miesiące na Dessette Mono były trudne – miałam okres co dwa tygodnie, do tego naprawdę bolesny. Potem sytuacja odwróciła się całkowicie: zero miesiączki, brak krwawień, a w ciąży nie jestem. Dziwne uczucie, ale też wygodne, bo nie trzeba się martwić o podpaski czy bóle.
Żeby utrzymać systematyczność, wciągnęłam w to partnera – to on ma za zadanie przypominać mi o godzinie tabletki, więc jest trochę bardziej zaangażowany w cały proces antykoncepcji.
Zaczęłam brać Dessette Mono, bo inne tabletki antykoncepcyjne mocno podnosiły mi ciśnienie. Na tej minipigułce jestem naprawdę zadowolona – przez pierwsze pół roku miałam całkowity brak okresu, co było wygodne, choć kilka razy dla pewności robiłam test ciążowy. Po około sześciu miesiącach zaczęły się pojawiać miesiączki i trochę plamień przełomowych, co bywa frustrujące, ale moje cykle nigdy nie były regularne, więc nie odbieram tego jako coś zupełnie nowego. Pojawił się też trądzik na twarzy, którego wcześniej nie miałam, ale poza tym nie odczuwam większych skutków ubocznych. Najważniejsze jest to, że moje serce nie wali jak szalone, jak to bywało na innych tabletkach, i że nie jestem w ciąży. Tabletka o tej samej porze codziennie to żadna filozofia – wystarczy alarm i problem z głowy. Dla mnie bilans zdecydowanie na plus i spokojnie poleciłabym Dessette Mono innym.
Jestem w drugim miesiącu na Dessette Mono i póki co mam mieszane doświadczenia. Pojawiły się u mnie wzdęcia, tkliwość piersi i bóle mięśni, czego wcześniej nie doświadczałam. Muszę też przyznać, że nie zawsze biorę tabletkę o tej samej porze – zdarza się, że spóźniam się, łykam ją późnym wieczorem albo razem z kolejną następnego dnia. Po przeczytaniu opinii innych kobiet dochodzę do wniosku, że muszę się bardziej pilnować i brać lek punktualnie o stałej godzinie, bo może to pomoże złagodzić część objawów. Mam 52 lata i praktycznie całe życie byłam na antykoncepcji hormonalnej bez większych skutków ubocznych – dopiero zmiana ze względów finansowych sprawiła, że trafiłam na Dessette Mono. Jak na razie efekty są w miarę do zaakceptowania, ale zdecydowanie muszę wypracować lepszą dyscyplinę w przyjmowaniu.
Czytałam sporo opinii o Dessette Mono i trochę się obawiałam, ale jestem naprawdę zadowolona, że zdecydowałam się na tę tabletkę. Zero bólu brzucha, brak wzdęć, żadnych spadków nastroju i – co dla mnie najważniejsze – brak przyrostu wagi. Od początku stosowania nie mam miesiączki, co początkowo mnie martwiło, ale rozmawiałam z lekarzem i usłyszałam, że jeśli nie ma bólu, tkliwości czy innych niepokojących objawów, to wszystko jest w porządku. Dla pewności lekarz doradził, żeby odstawić tabletkę na tydzień i sprawdzić, czy pojawi się okres – traktuję to jako dodatkowe zabezpieczenie i kontrolę. Poza tym naprawdę poleciłabym Dessette Mono każdej koleżance, a nawet obcej osobie, bo dla mnie to komfortowa, skuteczna i dobrze tolerowana forma antykoncepcji.
Dostałam Dessette Mono, ponieważ karmię piersią i przez 5 miesięcy stosowania nie miałam ani jednej miesiączki. To dla mnie ogromne ułatwienie, bo brak krwawień w tym czasie oznaczał większy komfort i spokój. Nie zauważyłam skutków ubocznych, poza wypadaniem włosów, ale raczej łączę to z okresem po ciąży niż z samą tabletką.
Stosuję Dessette Mono już od 6 miesięcy i muszę powiedzieć, że jestem naprawdę zadowolona. Zero skutków ubocznych, żadnych problemów ze skórą, nastrojem czy wagą. Jedyną rzeczą, o której trzeba pamiętać, jest to, żeby brać tabletkę codziennie o tej samej porze – wymaga to dyscypliny, ale poza tym wszystko jest bardzo proste.
Moje krwawienia były niewyjaśnione i ginekolog zaproponował Dessette Mono, żeby unormować cykl. Mam też nadciśnienie, więc klasyczne tabletki z estrogenem odpadają. Biorę Dessette Mono od trzech miesięcy i u mnie działa bez zarzutu: okresy się wyciszyły/ustabilizowały, a skutków ubocznych brak.
Biorę Dessette Mono od około czterech i pół miesiąca. Przez pierwsze dwa miesiące praktycznie brak skutków ubocznych, a miesiączki były bardzo lekkie i krótkie – byłam naprawdę zadowolona.
Niestety w ostatnich tygodniach coś się zmieniło. W każdym z dwóch ostatnich miesięcy miałam po dwa okresy, czasem mam wrażenie, że dopiero skończyłam jedno krwawienie, a po tygodniu znów się zaczyna. Nie jestem w ciąży, więc pod kątem antykoncepcyjnym Dessette Mono działa, ale te nieregularne i częstsze krwawienia naprawdę mnie męczą. Planuję skonsultować to z lekarzem, bo taka rozregulowana miesiączka zdecydowanie nie jest tym, czego oczekiwałam.