Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Egiramlon w leczeniu nadciśnienia tętniczego? Czy po włączeniu tego leku zauważyliście lepszą kontrolę ciśnienia, bardziej stabilne wyniki w ciągu dnia albo poprawę samopoczucia w porównaniu do wcześniejszego przyjmowania ramiprylu i amlodypiny osobno? Interesuje mnie też, czy u kogoś pojawiły się dodatkowe korzyści, np. mniejsze wahania ciśnienia, rzadsze bóle głowy czy uczucie „spokojniejszego” serca. Jak wyglądała kwestia działań niepożądanych? Czy wystąpiły u Was objawy takie jak zawroty głowy, obrzęki kostek, suchy kaszel, spadki ciśnienia przy wstawaniu, kołatanie serca albo uczucie zmęczenia? Jeśli tak, to czy były one przejściowe, czy utrzymywały się dłużej i wpłynęły na decyzję o kontynuowaniu leczenia.
Biorę Egiramlon od kilku miesięcy na nadciśnienie. Wcześniej miałam dwa osobne leki i ciągle coś mi się mieszało, więc jedna tabletka dziennie to dla mnie duży plus. Na początku, przez kilka dni, pojawiły się lekkie zawroty głowy i zmęczenie, głównie rano, ale bez dramatu. Po około tygodniu organizm się przyzwyczaił i te objawy zniknęły. Ciśnienie zaczęło się wyrównywać stopniowo, nie od razu. Po 1–2 tygodniach wyniki były stabilniejsze i bez nagłych skoków. Biorę lek rano o stałej porze i przy takim schemacie czuję się najlepiej. Zdarza się czasem delikatny obrzęk kostek, zwłaszcza po długim siedzeniu, ale nie jest to uciążliwe. Ogólnie Egiramlon spełnia swoje zadanie – ciśnienie jest pod kontrolą, a przy regularnym braniu nie odczuwam większych problemów. Dla mnie ważne jest to, że działa przewidywalnie i nie muszę pamiętać o kilku tabletkach dziennie.