Egiramlon zaczyna działać już po kilku godzinach od przyjęcia tabletki, natomiast pełne i stabilne działanie rozwija się zazwyczaj po 1–2 tygodniach codziennego stosowania.
Zaczęłam brać Egiramlon kilka dni temu na nadciśnienie i tak się zastanawiam, po jakim czasie on w ogóle zaczyna działać? Bo niby coś tam widzę, że ciśnienie jest trochę niższe, ale raz jest okej, a raz znowu wyższe i już się stresuję, czy to normalne. Czy Wy odczuliście poprawę od razu, czy raczej po jakimś czasie? Ile trzeba poczekać, żeby to się „ustawiło”? Człowiek by chciał efekt tu i teraz, a tu nerwy
Ja na początku co chwilę mierzyłam ciśnienie i tylko się nakręcałam, bo raz spadało, raz nie. Pierwsze dni to był totalny rollercoaster, ale po jakimś tygodniu zaczęło się uspokajać. Nie było tak, że tabletka i cud – raczej stopniowo. Moja sąsiadka też bierze Egiramlon i mówiła mi od razu, żebym dała organizmowi czas, bo to nie przeciwbólowy. U mnie po mniej więcej 10 dniach wyniki zaczęły być równe i wtedy dopiero poczułam, że faktycznie działa. Teraz biorę już kilka miesięcy i nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam skoki ciśnienia.
Pierwszy tydzień to bardziej obserwacja niż efekt, u mnie przynajmniej. Ciśnienie niby niższe, ale nie równo, raz 130, raz 150 i człowiek się zastanawia, czy to w ogóle ma sens. Dopiero po około dwóch tygodniach zauważyłem, że wyniki są stabilniejsze i nie ma takich skoków. Z tego, co gadałem z ludźmi w pracy i rodziną, to większość miała podobnie – trzeba czasu i regularności. Najgorsze to się nakręcać na początku, bo organizm musi się po prostu „dogadać” z lekiem.