Opinie Rimal

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Rimal w leczeniu nadciśnienia tętniczego? Czy zauważyliście poprawę w kontroli ciśnienia, lepsze samopoczucie na co dzień, mniejsze kołatania serca lub inne pozytywne efekty po włączeniu tego preparatu złożonego (ramipryl + amlodypina)? Jakie skutki uboczne pojawiły się u Was podczas terapii, np. zawroty głowy przy wstawaniu, zbyt niskie ciśnienie, obrzęki kostek, bóle głowy, kaszel, kołatania serca czy zmęczenie? Czy przejście z dwóch osobnych leków na jeden (Rimal) było dla Was wygodniejsze i czy zauważyliście jakąś różnicę w działaniu? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które dopiero rozważają rozpoczęcie leczenia lekiem Rimal lub zastanawiają się nad zmianą dotychczasowej terapii na preparat złożony.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Kiedy pierwszy raz przyjęłam Rimal, dosłownie czułam, jak naczynia krwionośne w głowie i szyi się rozluźniają — to było takie „wow” uczucie. Na początku pojawiło się kilka drobnych skutków ubocznych, jak suchy kaszel czy lekkie dyskomforty, ale były naprawdę małe w porównaniu z korzyściami. Wszystkie minęły po pewnym czasie, a działanie leku zostało.

Biorę Rimal od ponad roku po przebytym zawale. Mam długą historię alergii na antybiotyki, niektóre opioidy i białka jaja, a mimo tego po tym leku nie mam absolutnie żadnych skutków ubocznych poza jego zamierzonym działaniem. Z Rimalem moje ciśnienie trzyma się w okolicach 110/70, natomiast bez leku potrafi dochodzić do około 140/85.

Nowa lekarka zleciła kolejne badania krwi, żeby sprawdzić, czy coś nie jest nie tak, ale wszystkie wyniki wyszły prawidłowo. Powiedziała, że jeśli wyniki będą dobre, możemy spróbować odstawić ramipryl na miesiąc i zobaczyć, czy objawy w stopach ustąpią.

Przerwałam lek tylko dwa razy, a już za drugim razem poczułam się bardzo źle — zaczęłam cała drżeć, zrobiło mi się słabo, a ciśnienie nagle skoczyło do 210/110. Syn myślał, że mam udar albo napad i zadzwonił po karetkę. Usłyszałam, że to mogły być objawy odstawienia i że tak gwałtowne skoki mogą się pojawić. Musiałam ponownie zacząć brać ramipryl, żeby ciśnienie wróciło chociaż do okolic 140/80. Bardzo stresujące doświadczenie i teraz kompletnie nie wiem, co robić dalej.

Stosuję Rimal od tygodnia i moje ciśnienie wróciło do normy, a ja czuję się zdecydowanie lepiej – żadnych dziwnych duszności ani zauważalnych skutków ubocznych. Biorę lek wieczorem, przed snem, więc jeśli cokolwiek się dzieje, to pewnie w nocy, ale w ciągu dnia nie mam żadnych nieprzyjemnych objawów.