Opinie Helides

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Helides przy refluksie, zgadze, nadkwaśności lub problemach żołądkowych związanych z nadmiernym wydzielaniem kwasu? Czy zauważyliście poprawę w postaci zmniejszenia pieczenia w przełyku, rzadszej zgagi, mniejszego cofania treści żołądkowej albo złagodzenia bólu i dyskomfortu w nadbrzuszu? Jak szybko Helides zaczął u Was działać i czy efekt był wyraźnie odczuwalny już na początku leczenia, czy dopiero po kilku dniach regularnego stosowania? Jakie skutki uboczne pojawiły się podczas terapii, na przykład ból głowy, biegunka, zaparcia, wzdęcia, nudności, suchość w ustach, zawroty głowy lub senność? Czy ktoś stosował Helides dłużej i może napisać, jak wyglądała skuteczność leku przy przewlekłych dolegliwościach oraz czy objawy wracały po odstawieniu? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które dopiero rozważają stosowanie Helides albo chcą dowiedzieć się, czego można się po tym leku realnie spodziewać.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Zaczęłam stosować Helides na refluks około 4 miesiące temu. Pod względem działania na sam GERD lek rzeczywiście mi pomógł, bo dobrze opanował objawy i wyraźnie zmniejszył dolegliwości. Niestety u mnie pojawiły się też skutki uboczne, przede wszystkim wypadanie włosów, podwyższone ciśnienie tętnicze i problemy z zatokami, takie jak uczucie zatkania i nasilenie przekrwienia. Próbowałam odstawić Helides na tydzień, ale bardzo szybko pojawił się u mnie silny efekt z odbicia i refluks wrócił w naprawdę ciężkiej postaci. Objawy były na tyle dokuczliwe, że musiałam znów wrócić do leku. Teraz próbuję go stopniowo odstawić, bo nie chcę dalej tkwić w takim błędnym kole. Szczerze mówiąc, z mojej perspektywy to jeden z tych leków, które z jednej strony pomagają, ale z drugiej potrafią dać sporo problemów. Gdybym wiedziała wcześniej, jak to będzie wyglądało u mnie, to mam wrażenie, że wolałabym w ogóle nie zaczynać tej terapii.

Brałam Helides przez około miesiąc, tylko po to, żeby zmniejszyć ilość kwasu żołądkowego i zobaczyć, czy pomoże mi na dolegliwości. Niestety już mniej więcej po dwóch tygodniach zaczęły się u mnie bardzo nieprzyjemne objawy ze strony jelit — miałam takie uczucie, jakby wszystko w brzuchu było kompletnie rozregulowane i jakby jelita dosłownie „miały mi wypaść”. Tydzień później doszedł kolejny problem, bo zauważyłam, że piersi zrobiły się większe, bardzo tkliwe i bolały na tyle mocno, że było to naprawdę uciążliwe. Nie wiem, czy to częsty skutek uboczny, ale u mnie właśnie tak to wyglądało. W moim przypadku Helides nie okazał się lekiem, który dobrze tolerowałam.

Stosuję Helides już od ponad 15 lat. Na początku brałam 40 mg, ale kiedy w zeszłym roku lek zaczął wychodzić mnie drożej, przeszłam na Helides 20 mg. Przyjmuję jedną kapsułkę każdego ranka i przez cały ten czas nie zauważyłam u siebie żadnych skutków ubocznych. U mnie ten lek sprawdza się naprawdę bardzo dobrze i zamierzam stosować go tak długo, jak będzie mi potrzebny. Uważam, że Helides jest bardzo skuteczny i w moim przypadku zdecydowanie spełnia swoje zadanie.

Miałam wrzód dwunastnicy związany z Helicobacter pylori. Problem ciągnął się u mnie od około 18. roku życia. Przez lata co jakiś czas wracałam do diety wrzodowej i ratowałam się różnymi lekami zobojętniającymi dostępnymi bez recepty. Później przeszłam na inny lek na żołądek, który działał trochę lepiej, ale dolegliwości i tak regularnie wracały, zwykle o określonej porze roku.

Dopiero gdy wdrożono u mnie leczenie antybiotykami i do tego zaczęłam brać Helides 40 mg raz dziennie, poczułam wyraźną poprawę. Stosuję go już od 15 lat i muszę przyznać, że w moim przypadku działa naprawdę dobrze. Nie mam po nim większych problemów i ogólnie lek dobrze trzyma objawy w ryzach. Z drugiej strony cały czas gdzieś z tyłu głowy mam obawy związane z bardzo długim stosowaniem, bo jednak to lek, który wpływa na wydzielanie kwasu żołądkowego.

Czasem zastanawiam się też nad samym mechanizmem działania, bo przecież kwas żołądkowy nie jest wyłącznie czymś złym i organizm potrzebuje go do prawidłowego funkcjonowania. Mimo tych wątpliwości mogę powiedzieć, że Helides przez lata był u mnie skuteczny i pomógł mi dużo lepiej kontrolować problemy z żołądkiem niż wcześniejsze metody.

Od kilku miesięcy miałem ciągłą zgagę. Potrafiła wybudzać mnie w nocy, a przy schylaniu czułem ból i duży dyskomfort. Po zaledwie 5 dniach stosowania Helides 40 mg dolegliwości wyraźnie się zmniejszyły, a ból ustąpił.

U mnie zgaga pojawiła się dopiero w ciąży z córką i niestety została na długo po porodzie. Córka ma już 19 miesięcy, a ja dalej zmagałam się z ciągłym pieczeniem i dyskomfortem. Zaczęłam brać Helides i po 2 tygodniach naprawdę poczułam dużą ulgę. Działał na tyle dobrze, że kupiłam kolejne opakowanie i stosuję go już ponad miesiąc.

Kiedyś miałam ją bez przerwy i ciągle musiałam sięgać po doraźne środki, a mimo to problem wracał. Najgorsze było to, że w nocy kwas cofał mi się do przełyku i budziłam się w fatalnym stanie. Przy Helidesie praktycznie to zniknęło.

Stosowałam leki tego typu ponad 7 lat, a po przejściu na Helides zaczęły się u mnie pojawiać bóle brzucha. Nie są codziennie, ale jak już złapią, to naprawdę mocno i potrafią trzymać nawet kilka godzin. Muszę wtedy odpuścić wszystko i po prostu się położyć. Przy małym dziecku to jest naprawdę ciężkie. Poza tym nie mam innych skutków ubocznych, ale same te bóle są na tyle nieprzyjemne, że zaczynam myśleć o zmianie preparatu.

U mnie skutki uboczne po Helidesie były naprawdę nieprzyjemne, tylko długo nie wiedziałam, że to może być od niego. Przez kilka miesięcy miałam swędzącą wysypkę albo takie drobne grudki na przedramionach i myślałam, że to zwykłe przesuszenie skóry. Do tego regularnie łapały mnie zawroty głowy przez mniej więcej połowę miesiąca. Dopiero później zaczęłam podejrzewać lek. Teraz go odstawiam i zmieniam na inny preparat. Mam nadzieję, że po zmianie te objawy w końcu miną.

Na refluks Helides działał u mnie bardzo dobrze przez wiele lat, więc byłam przekonana, że to idealne rozwiązanie. Tym bardziej źle to zniosłam, kiedy dowiedziałam się, że przy długim stosowaniu może wpływać na wchłanianie wapnia, który brałam na kości w okresie przed menopauzą. Uważam, że takie informacje powinny być dużo mocniej podkreślane, szczególnie u kobiet wchodzących w menopauzę. Przy tak długiej terapii lepsze monitorowanie naprawdę miałoby sens.

U mnie Helides został włączony, bo miałam już taki problem z przełykaniem, że momentami bałam się, że się udławię. Wyszło, że kwas żołądkowy podrażnił przełyk i trzeba było dać mu czas na zagojenie. Brałam lek przez 8 tygodni i naprawdę pomógł, bo w trakcie kuracji nie miałam zgagi ani refluksu. Niestety po kilku dniach od odstawienia wszystko zaczęło wracać. Na razie nadal go biorę, dopóki nie porozmawiam z lekarzem o ewentualnych niedoborach wapnia i witaminy D. Mam 71 lat, osteopenię, biorę też lek na kości, ale sam Helides nie dał mi żadnych skutków ubocznych.