Opinie Telmizek

Jakie są Wasze doświadczenia z lekiem Telmizek? Czy zauważyliście poprawę w leczeniu nadciśnienia tętniczego lub zmniejszenie ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych? Czy wystąpiły u Was jakieś skutki uboczne, takie jak zawroty głowy, ból głowy, niskie ciśnienie krwi, reakcje alergiczne czy zaburzenia czynności nerek? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla innych osób stosujących ten lek – każda historia ma znaczenie!

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Biorę Telmizek od dwóch lat i owszem – ciśnienie jest obniżone, ale skutki uboczne są dla mnie straszne. Zaczęło się od wypadania włosów, potem doszły zawroty głowy, uczucie braku równowagi i ciągłe problemy ze wzrokiem. Bardzo często mam tzw. mgłę w głowie, jakbym była nieobecna, rozkojarzona, ciężko mi się skupić. Do tego pojawiły się kołatania serca, epizody bigeminii i nasilenie dodatkowych skurczów, szczególnie podczas wysiłku fizycznego. Od około dwóch tygodni zaczęły się jeszcze migreny, mimo że wartości ciśnienia są książkowe. Zgłaszałam to, ale usłyszałam, że to raczej nie Telmizek i zaproponowano mi kolejny lek – tym razem na zaburzenia rytmu serca. Szczerze mówiąc, czuję coraz większy lęk i napięcie, bo codziennie walczę z nudnościami i problemami z widzeniem. Mam momenty, w których myślę, że łatwiej byłoby nie brać tego leku wcale, niż funkcjonować w takim stanie.

Lekarz przepisał mi Telmizek 40 mg i muszę przyznać, że zadziałał dosłownie natychmiast i bardzo mocno. Przeszłam z nadciśnienia pierwszego stopnia do normalnych wartości praktycznie po jednej tabletce. Szczerze mówiąc, sama byłam w szoku, bo nie spodziewałam się aż tak szybkiego efektu. Nie wiem, czy tak powinno być, ale u mnie dokładnie tak to wyglądało.

To są moje pomiary z drugiego dnia:
9:00 – 118/86
11:00 – 115/86
14:00 – 114/84
16:00 – 96/70

A to pierwszy dzień po rozpoczęciu Telmizeku:
6:53 – 127/92
7:09 – 123/80
11:00 – 117/79
13:31 – 107/68
15:00 – 134/84
20:05 – 116/78
22:03 – 123/75

Widać wyraźnie, że ciśnienie zaczęło spadać bardzo szybko, momentami aż za bardzo. Z jednej strony jestem zadowolona, bo w końcu coś realnie działa, a z drugiej trochę się zastanawiam, czy to normalne, że Telmizek potrafi tak zbić ciśnienie już od pierwszej dawki. Na razie obserwuję organizm i mierzę regularnie, bo różnice w ciągu dnia są naprawdę spore. Może ktoś z Was miał podobnie na początku leczenia?

Biorę Telmizek już od 4 lat. Na początku była dawka 40 mg, potem została zwiększona do 80 mg. Jeśli chodzi o samo obniżanie ciśnienia, to działa naprawdę bardzo mocno – u mnie potrafi zbić ciśnienie z poziomu 170/120 do około 118/90 w ciągu 3–4 godzin od przyjęcia tabletki. Pod tym względem nie mam się do czego przyczepić, bo efekt jest wyraźny i szybki.

Problem pojawił się w momencie, gdy odstawiłam Telmizek, głównie ze względu na koszty, bo w porównaniu do innych leków wychodził drożej. Po odstawieniu dopadła mnie silna depresja, coś, czego wcześniej u siebie nie miałam. Było naprawdę ciężko psychicznie i dopiero wtedy zorientowałam się, jak bardzo organizm przyzwyczaił się do leku. Wróciłam więc do Telmizeku i mam nadzieję, że ruch, dieta i zmiana stylu życia pomogą trochę złagodzić te objawy.

Dodatkowo z czasem pojawiły się u mnie bóle mięśni i stawów, co też nie jest przyjemne i potrafi dać w kość na co dzień. Mimo wszystko nadal go biorę, bo wiem, że bez Telmizeku moje ciśnienie wymyka się spod kontroli. To taki lek, który z jednej strony bardzo pomaga, a z drugiej potrafi dać skutki uboczne, z którymi trzeba się nauczyć funkcjonować.

Po pierwsze muszę napisać wprost – Telmizek totalnie pozbawił mnie energii. Od kiedy zaczęłam go brać, czuję się ciągle zmęczona, bez sił, a do tego doszły bóle w dolnej części pleców, które wcześniej u mnie nie występowały. Najgorsze jest jednak coś innego i może brzmi to mało elegancko, ale takie są fakty – od około miesiąca mam ogromne problemy z jelitami. Zamiast jednego wypróżnienia dziennie, teraz mam 5–7 razy dziennie, co kompletnie rozwala normalne funkcjonowanie. Na początku nawet nie łączyłam tego z lekiem, ale im dłużej to trwa, tym bardziej widzę, że wszystko zaczęło się właśnie po Telmizeku. Człowiek nie może normalnie wyjść z domu, bo cały czas myśli, czy zaraz znowu nie będzie musiał szukać toalety.

Miałam bardzo wysokie ciśnienie, normalnie w okolicach 180/115, więc sytuacja była już naprawdę poważna. Po rozpoczęciu leczenia Telmizekiem ciśnienie spadło do normalnych wartości, około 120/80, więc pod tym względem lek zadziałał rewelacyjnie. Na początku jednak nie było kolorowo. Pierwszy tydzień był dziwny, naprawdę dziwny. Trudno to nawet opisać – czułam się jakaś niespokojna, rozbita, jakbym nie mogła się „ułożyć” w swoim ciele. Ani leżeć, ani siedzieć, takie ciągłe uczucie, że coś jest nie tak. Nie był to konkretny ból, tylko bardzo dziwne samopoczucie, które ciężko nazwać. Na szczęście po mniej więcej tygodniu to samo przeszło. Biorę Telmizek już około 3 tygodni i chociaż ciśnienie mam teraz naprawdę świetne, to nadal odczuwam spore zmęczenie. Jestem jakaś bez energii, szybciej się męczę i mam wrażenie, że lek mnie trochę „przygniata”. Mimo to zostaję na nim, bo efekty na ciśnienie są bardzo dobre i liczę, że z czasem organizm się przyzwyczai, a to zmęczenie w końcu minie. Jeśli ktoś miał podobnie na początku i potem było lepiej, chętnie poczytam.