Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem maści Lorinden A w leczeniu zmian skórnych? Czy zauważyliście poprawę w wyglądzie skóry, zmniejszenie świądu, stanu zapalnego lub złuszczania? Jakie działania niepożądane wystąpiły podczas kuracji – np. podrażnienie, przesuszenie skóry czy reakcje alergiczne? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które rozważają zastosowanie tego preparatu lub zmagają się z podobnymi problemami dermatologicznymi.
Od kilku miesięcy pojawiają mi się zmiany skórne w postaci swędzących plamek – głównie na górnej części tułowia i pod pachami. Podejrzewam, że może to być łuszczyca, ale nie mam jeszcze postawionej diagnozy. Zmiany są zbyt rzadkie i krótkotrwałe, żeby lekarze mogli wykonać konkretne badania.
Raz byłam u lekarza rodzinnego i przepisał mi maść Lorinden A. Muszę przyznać, że bardzo mi pomaga – plamki znikają dosłownie po 3–4 dniach stosowania.
Zastanawiam się tylko, czy ktoś z Was słyszał albo stosował tę maść? Czy jej częstsze używanie jest bezpieczne? Nie chodzę do lekarza z każdą jedną plamką, tylko po prostu używam tej maści, kiedy coś się pojawi.
Mam zamiar dokładniej się zdiagnozować dopiero w maju, ale do tego czasu zależy mi na jakimś wsparciu i doświadczeniach innych. Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź.
Ja jako dziecko miałam zdiagnozowaną łuszczycę i wtedy lekarz przepisał mi maść Lorinden A. Stosowałam ją przez jakiś czas – kilka miesięcy, ale dokładnie nie pamiętam jak długo, bo wiadomo… jako dziecko człowiek nie zwraca uwagi na takie szczegóły.
Muszę jednak przyznać, że ta maść naprawdę mi pomogła. Może brzmi to niewiarygodnie, ale od tamtej pory, czyli już od kilkunastu lat, miałam tylko jeden epizod nawrotu – trwał może tydzień. Wtedy używałam już Elocomu, a później znowu nic – skóra w porządku do dziś.
Wszystko zależy od organizmu i tego, jak reaguje na leczenie. U mnie zadziałało świetnie, ale każdemu może być inaczej.
Nie musisz się obawiać – ja stosowałam ten preparat zarówno w postaci maści, jak i kremu, i to przez wiele lat. U mnie nie pojawiły się żadne skutki uboczne, a skóra dobrze znosiła leczenie.
Wiem, że Lorinden A zawiera niewielką ilość hormonów, ale czasami właśnie taka forma leczenia jest konieczna, szczególnie przy uporczywych zmianach skórnych. Nie zawsze da się sobie poradzić bez wsparcia mocniejszych środków, a ten lek – przynajmniej w moim przypadku – był naprawdę skuteczny i bezpieczny.