Opinie Pitamet

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Pitamet w leczeniu podwyższonego cholesterolu? Czy zauważyliście poprawę wyników lipidogramu, zwłaszcza obniżenie cholesterolu całkowitego i LDL, albo inne korzyści związane z terapią? Jak wyglądało u Was samopoczucie podczas stosowania leku i czy pojawiły się jakieś działania niepożądane, takie jak bóle mięśni, osłabienie, bóle głowy, dolegliwości ze strony brzucha, nudności czy problemy z wątrobą? Czy lek był dobrze tolerowany od początku, czy może organizm potrzebował czasu, aby się do niego przyzwyczaić? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które rozważają stosowanie leku Pitamet albo chcą dowiedzieć się, jak terapia wygląda w praktyce.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Dopiero zacząłem stosować Pitamet i biorę go od około tygodnia, ale już pojawiły się u mnie objawy przypominające grypę. Mam dreszcze, bóle mięśni, kaszel, kołatanie serca, ból głowy i wyraźnie mniejszy apetyt. Próbowałem wcześniej kilku innych statyn i słyszałem, że ten lek ma być lepiej tolerowany, dlatego liczyłem, że tym razem będzie inaczej. Na razie postanowiłem go odstawić i dać sobie kilka dni na poprawę samopoczucia. Później być może spróbuję jeszcze raz, żeby zobaczyć, czy te objawy rzeczywiście wrócą po ponownym przyjęciu leku.

Po miesiącu stosowania Pitametu moje wyniki bardzo wyraźnie się poprawiły. Zły cholesterol spadł o 40%, trójglicerydy obniżyły się o 60%, a dobry cholesterol wzrósł o 30%. Jak na tak krótki czas to naprawdę świetny efekt. W moim przypadku lek zadziałał bardzo dobrze i jestem zadowolony z rezultatów.

Stosuję Pitamet od około 6 miesięcy i niestety w tym czasie pojawiło się u mnie kilka niepokojących dolegliwości. Zauważyłem pogorszenie ostrości widzenia, zaparcia, problemy z pamięcią, ból nadgarstków oraz przerzedzenie włosów. Na ten moment planuję odstawić lek i obserwować, czy po jego odstawieniu te objawy zaczną ustępować. Mam nadzieję, że wtedy łatwiej będzie ocenić, czy to właśnie Pitamet był przyczyną tych problemów.

W moich badaniach wyszedł cholesterol całkowity 268, LDL 188 i nie-HDL 215, HDL mam 53, a trójglicerydy 136. Lekarz przepisał mi Pitamet, ale mam co do tego leku mieszane uczucia i zastanawiam się, czy zaczynać leczenie. Widzę też, że ALAT wyszedł lekko podwyższony – 39, natomiast reszta wyników, takich jak kreatynina, eGFR, AspAT czy GGTP, wygląda raczej w porządku. Czy ktoś z Was brał Pitamet przy podobnych wynikach? Jak się po nim czuliście, czy były skutki uboczne i czy rzeczywiście pomógł obniżyć cholesterol?

@Wieslawa73 U mnie też cholesterol był dość wysoki i dostałem Pitamet. Na początku miałem obawy, bo naczytałem się różnych opinii, ale finalnie zacząłem brać i nie zauważyłem żadnych większych skutków ubocznych. Po jakimś czasie wyniki mi się poprawiły, więc akurat u mnie lek się sprawdził.

Brałam Pitamet przez kilka miesięcy i powiem szczerze, że też miałam mieszane uczucia przed startem. W moim przypadku obyło się bez większych problemów, tylko na początku trochę stresu, jak to przy nowym leku. Cholesterol spadł, więc uznałam, że było warto spróbować.

Przy wielu statynach miałem sporo działań niepożądanych, dlatego z każdą kolejną podchodziłem już dość ostrożnie. W przypadku Pitametu sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, bo jak dotąd nie mam po nim żadnych problemów i dobrze go toleruję. To dla mnie duża ulga, zwłaszcza po wcześniejszych doświadczeniach z innymi lekami z tej grupy. Jedyny minus jest taki, że cena leku jest dla mnie dość wysoka, więc szkoda, że nie ma tańszej wersji, bo pod względem tolerancji ten lek sprawdza się u mnie naprawdę dobrze.

Po innych statynach miałem bóle mięśni, natomiast przy Pitametcie nie pojawiły się u mnie takie dolegliwości. Jeszcze przed rozpoczęciem stosowania zacząłem przyjmować koenzym Q10 i mam wrażenie, że mogło to pomóc w lepszej tolerancji leczenia oraz ograniczeniu ewentualnych skutków ubocznych. Co ważne, podczas terapii poprawiły się u mnie zarówno wyniki cholesterolu, jak i trójglicerydów. Stało się tak nawet mimo tego, że równocześnie przyjmowałem wysokie dawki prednizonu, więc tym bardziej oceniam działanie leku bardzo pozytywnie.

Stosuję Pitamet od około miesiąca i już zauważyłem, że przytyłem. Do tego cały czas czuję się skrajnie zmęczony — momentami mam wrażenie, że mógłbym spać przez cały dzień, a i tak nadal byłbym bez energii. To uczucie wyczerpania jest u mnie na tyle wyraźne, że mocno utrudnia normalne funkcjonowanie. Na ten moment to właśnie senność i ciągłe osłabienie najbardziej rzucają mi się w oczy podczas stosowania tego leku.

Choć początkowo byłem z Pitametu zadowolony, z czasem pojawiła się u mnie niepokojąca reakcja. Zaczęły się silne bóle dolnej części pleców, podudzia i stopy. Dodatkowo zauważyłem obrzęk lewej kostki, miejscami wyglądający jak twarde guzki, a także wyraźnie opuchnięty „guz” na lewej łydce. Wszystko pojawiło się nagle, w piątkowy wieczór, więc od razu odstawiłem lek i planuję skontaktować się z lekarzem w poniedziałek. Zastanawiam się, czy ktoś miał podczas stosowania Pitametu podobne objawy.

Próbowałem wcześniej kilku innych statyn, ale działania niepożądane były na tyle silne, że trudno było to wytrzymać. Później zacząłem stosować Pitamet 2 mg i już po 5 tygodniach wyniki wyraźnie się poprawiły. Cholesterol całkowity spadł u mnie z 319 do 204, więc pod tym względem lek zadziałał naprawdę bardzo dobrze. Największym problemem okazała się jednak bezsenność — po przyjęciu tabletki byłem całkowicie rozbudzony już po 1–2 godzinach. Pojawiły się też niewielkie skurcze palców i stóp oraz duże zmęczenie w ciągu dnia. Chyba spróbuję przyjmować lek rano i zobaczę, czy wtedy będzie lepiej.

Stosuję Pitamet od ponad roku i niestety zaczęły pojawiać się u mnie dość uciążliwe dolegliwości. Najbardziej dokuczają mi nocne skurcze nóg oraz bolesność nóg, dlatego zacząłem sięgać po magnez, żeby choć trochę to złagodzić. Zauważyłem też, że od czasu do czasu serce bije mi szybciej niż zwykle. Dodatkowo pojawiają się obrzęki stopy i nogi, co również zaczyna mnie coraz bardziej niepokoić. Chyba będę musiał wrócić do lekarza i zastanowić się nad zmianą leku, bo mimo dłuższego stosowania te objawy są dla mnie problematyczne.