Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Romazic w leczeniu podwyższonego cholesterolu? Czy zauważyliście u siebie wyraźną poprawę w wynikach lipidogramu – na przykład spadek cholesterolu LDL albo trójglicerydów po kilku tygodniach lub miesiącach stosowania? Ciekawi mnie też, czy oprócz wyników badań odczuliście jakieś inne korzyści, np. poprawę ogólnego samopoczucia czy większy spokój związany z kontrolą cholesterolu. Czy podczas stosowania pojawiły się u Was jakieś skutki uboczne, o których często piszą pacjenci przy statynach – na przykład bóle mięśni, osłabienie, bóle głowy, problemy żołądkowe, zawroty głowy albo zmęczenie? Zastanawiam się też, czy ktoś z Was miał kontrolowane badania wątroby lub CK w trakcie terapii i czy wyniki się zmieniały. Będę wdzięczny za Wasze doświadczenia – zarówno pozytywne, jak i negatywne. Takie opinie są bardzo pomocne dla osób, które dopiero zaczynają leczenie Romazic albo zastanawiają się, czego mogą się spodziewać po statynach i jak organizm reaguje na ten lek w praktyce.
Stosuję Romazic od ponad 4 lat i jak dotąd nie zauważyłem u siebie żadnych skutków ubocznych. Mam 43 lata i choruję na cukrzycę typu 2, dlatego lekarz włączył ten lek głównie profilaktycznie, żeby zmniejszyć ryzyko problemów z sercem i naczyniami.
Muszę przyznać, że w moim przypadku lek naprawdę dobrze się sprawdził. Wyniki cholesterolu bardzo się poprawiły i ogólnie czuję się spokojniejszy wiedząc, że mam to pod kontrolą.
Jedyny minus jest taki, że HDL nie wzrósł tak bardzo, jak lekarz początkowo zakładał. Na ostatnich badaniach moje wyniki wyglądały mniej więcej tak: cholesterol całkowity 162, LDL 105, HDL 40.
Mimo tego uważam, że Romazic jest dobrym lekiem i w moim przypadku działa bardzo dobrze, szczególnie jeśli chodzi o kontrolę cholesterolu przy cukrzycy.
Biorę Romazic od prawie 2 lat. Na początku zaczynałem od dawki 10 mg, a lek zadziałał tak dobrze, że po około 9 miesiącach lekarz zmniejszył dawkę do 5 mg.
Największą zmianę widać było w trójglicerydach – wcześniej miałem bardzo wysoki poziom, bo aż 611, a po leczeniu spadły do około 211. To naprawdę duża poprawa. Jeśli chodzi o HDL, czyli tzw. dobry cholesterol, to u mnie wzrósł tylko do 43, więc tutaj zmiana nie była aż tak spektakularna.
Ogólnie jednak czuję się dużo lepiej odkąd biorę Romazic. Jak na razie nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych – oby tak zostało.
Mam 26 lat i od zawsze miałem problem z wysokim cholesterolem. To u mnie niestety sprawa genetyczna, bo w rodzinie od strony ojca wiele osób ma ten sam problem. Przez długi czas trochę to ignorowałem i próbowałem radzić sobie dietą, ale w końcu stwierdziłem, że trzeba coś z tym zrobić na poważnie. Zdecydowałem się rozpocząć leczenie Romazic i już po 3 miesiącach wyniki bardzo się poprawiły. Mój cholesterol spadł z poziomu ponad 300 do około 201. Za kilka miesięcy mam kolejną kontrolę i badania krwi, żeby zobaczyć czy wynik spadnie jeszcze bardziej. Szczerze mówiąc byłem naprawdę szczęśliwy, kiedy zobaczyłem wynik blisko 200, bo wcześniej nigdy w życiu nie miałem takiego poziomu cholesterolu. Jeśli chodzi o skutki uboczne, to nie zauważyłem u siebie żadnych. Jestem dość aktywny – ćwiczę mniej więcej 5 razy w tygodniu – i nie miałem żadnych problemów z mięśniami ani osłabienia. Jedyna rzecz, nad którą się zastanawiam, to alkohol. Mam 26 lat, więc wiadomo – zdarza się wyjść ze znajomymi czy wypić lampkę wina, które bardzo lubię. Mam nadzieję, że Romazic nie będzie miał dużego wpływu na wątrobę, ale to zobaczę przy kolejnych badaniach krwi.
Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że Romazic naprawdę pomaga obniżyć cholesterol, szczególnie jeśli ktoś – tak jak ja – ma problem genetyczny i sama dieta oraz ruch nie wystarczają. Wcześniej próbowałem różnych rzeczy jak olej rybi czy niacyna, ale w moim przypadku to było za mało, bo problem był po prostu bardziej złożony.
U mnie Romazic bardzo dobrze obniżył cholesterol – z poziomu około 216 spadł do mniej więcej 130, więc różnica jest naprawdę spora. Z tego co czytałem, wiele osób skarży się przy statynach na różne skutki uboczne, ale ja szczerze mówiąc nie zauważyłem u siebie nic poważnego.
W zeszłym roku miałem co prawda ból w dolnej części pleców, ale raczej nie wiążę tego z lekiem. Brałem wtedy Romazic już jakieś pół roku i bardziej podejrzewam, że to była kwestia mojego trybu życia – dużo siedzenia i mało ruchu.
Poszedłem na rehabilitację i trochę fizjoterapii, zacząłem też regularniej się ruszać i ćwiczyć. Po jakimś czasie problem całkowicie zniknął i od tamtej pory ból już nie wrócił.
Mam 45 lat i od około 5 lat biorę Romazic w dawce 40 mg. W moim przypadku sprawa z cholesterolem była poważna, bo miałem już wcześniej problemy z naczyniami. Przeszedłem operację bypassów na aorcie, a dodatkowo miałem też zabieg oczyszczenia tętnicy w szyi, bo była mocno zwężona.
Od kiedy biorę Romazic, czasami pojawiają się u mnie skurcze mięśni, szczególnie kiedy ćwiczę albo trochę bardziej się zmęczę fizycznie. Nie jest to bardzo silne, ale zdarza się i czasami jest trochę uciążliwe.
Rozmawiałem o tym z lekarzem i powiedział, że przy mojej historii chorób powinienem dalej brać ten lek, bo pomaga utrzymać cholesterol pod kontrolą i zmniejsza ryzyko kolejnych problemów z sercem i naczyniami.
Po około 3–4 tygodniach stosowania Romazic zaczęły pojawiać się u mnie bardzo dziwne odczucia w udach. Budziły mnie w nocy – trudno to nawet dokładnie opisać. To było trochę tak, jakby milion mrówek chodziło pod skórą, albo jakby przechodził przez nogi prąd. Czasami miałem też wrażenie jakby mięśnie wibrowały albo drgały.
W ciągu dnia praktycznie wszystko było w porządku. Normalnie funkcjonowałem i nie odczuwałem żadnych problemów. Wieczorem też zasypiałem bez problemu. Dopiero po kilku godzinach snu budziłem się nagle z tym dziwnym uczuciem w nogach.
Żeby to jakoś złagodzić, musiałem masować uda, podnosić nogi do góry albo robić różne ćwiczenia nogami w łóżku. Czasem pomagało też chwilowe wstanie z łóżka i przejście się po pokoju. Te rzeczy przynosiły pewną ulgę, ale niestety uczucie często wracało kolejnej nocy i przez to sen był przerywany.
Dwa lata temu mój cholesterol wynosił aż 952, więc wynik był naprawdę bardzo wysoki i lekarz od razu powiedział, że trzeba coś z tym zrobić. Szczerze mówiąc nie zmieniłem jakoś drastycznie diety i nadal nie ćwiczę regularnie, więc nie mogę powiedzieć, że to tylko zasługa stylu życia. Od momentu kiedy zacząłem brać Romazic 20 mg dziennie, mój cholesterol spadł do 208. Oba badania robiłem na czczo, więc wyniki są porównywalne.
Nie miałem żadnych problemów z mięśniami ani innych poważnych skutków ubocznych. Mam teraz 55 lat i powiem szczerze, że czuję się lepiej niż wcześniej. Mam około 168 cm wzrostu i ważę mniej więcej 90 kg, więc nadal nie jestem jakimś sportowcem, ale odkąd biorę Romazic zacząłem trochę się ruszać. Wcześniej zupełnie nie miałem na to ochoty, a teraz zdarza mi się zrobić trochę ćwiczeń albo pójść na spacer.