Opinie Sastium

Biorę Sastium już od około 5 miesięcy i obiecałam sobie, że wrócę tu i zostawię swoją opinię – bo sama na początku szukałam takich historii. Szczerze mówiąc, na starcie byłam bardzo sceptyczna. Wydawało mi się, że żadne leki nie są w stanie pomóc przy moim OCD i lękach. Myślałam, że to po prostu część mnie, z którą muszę żyć. Ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć jedno – moje obsesyjne myśli i ciągłe analizowanie wszystkiego znacznie się zmniejszyły.

Nie jestem już przytłoczona przez przypadkowe myśli, które wcześniej potrafiły męczyć mnie godzinami i wywoływały fizyczny niepokój. Zaczynałam od dawki 50 mg, stopniowo zwiększając do 150 mg, i to właśnie przy tej dawce zaczęłam zauważać realną zmianę w myśleniu. Wcześniej miałam wrażenie, że moje myśli mnie kontrolują – teraz to ja nad nimi panuję.

Oczywiście, pierwszy miesiąc był trudny. Lęk się chwilowo nasilił, apetyt zniknął, pojawiło się duże zmęczenie i brak energii. Z czasem lęk zaczął się wyciszać, apetyt wrócił, a zmęczenie trochę zelżało, choć nadal czasem się pojawia. Nie ma nagłego „klik” – to raczej powolna zmiana, która nie sprawia, że świat staje się różowy, ale za to przestajesz chcieć sobie wyrwać włosy z głowy przez natłok niekontrolowanych myśli.

Jeśli ktoś się zmaga z podobnymi rzeczami – szczególnie z OCD i lękami – to z czystym sumieniem polecam Sastium. Nie jest idealnie, ale jest o niebo lepiej niż było. Dla mnie to ogromna różnica.