Opinie Symazide MR

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Symazide MR w leczeniu choroby wieńcowej lub dolegliwości związanych z niedokrwieniem serca? Czy zauważyliście poprawę w zakresie zmniejszenia bólu w klatce piersiowej, lepszą tolerancję wysiłku lub rzadsze epizody dławicy piersiowej podczas codziennych aktywności? Zastanawiam się również, czy ktoś odczuł poprawę ogólnego komfortu funkcjonowania – na przykład mniejsze uczucie ucisku w klatce piersiowej przy chodzeniu, wchodzeniu po schodach czy podczas stresu. Interesuje mnie także, czy podczas stosowania Symazide MR pojawiły się u Was jakieś działania niepożądane. Czy ktoś doświadczał takich objawów jak zawroty głowy, bóle głowy, nudności, uczucie zmęczenia, problemy żołądkowe albo inne nietypowe reakcje organizmu? A może u większości osób lek był dobrze tolerowany i nie powodował większych problemów w codziennym funkcjonowaniu? Chętnie dowiem się również, czy Symazide MR był stosowany jako jedyny lek wspomagający pracę serca, czy raczej jako element większej terapii razem z innymi lekami kardiologicznymi. Wasze doświadczenia i opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które dopiero rozpoczynają leczenie tym preparatem albo zastanawiają się, czego można się spodziewać w trakcie terapii.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Wrzucam swoją opinię o Symazide MR 60 mg, bo sam długo szukałem informacji od zwykłych ludzi, a nie tylko z ulotki czy artykułów medycznych. Może komuś się przyda. Do posta dorzucam też zdjęcie opakowania, które właśnie mam w domu, aby było wiadomo o jakim leku piszę.

U mnie historia zaczęła się od cukrzycy typu 2 jakieś 3 lata temu. Na początku próbowałem ogarnąć wszystko dietą i ruchem, potem dostałem metforminę. Przez pewien czas było w miarę stabilnie, ale z czasem cukier zaczął znowu rosnąć – szczególnie rano na czczo i po jedzeniu. Lekarz stwierdził, że trzeba dołożyć drugi lek i przepisał właśnie Symazide MR 60 mg (gliclazide).

Biorę ten lek już około 7 miesięcy, więc mogę coś sensownego powiedzieć z perspektywy czasu. Na początku miałem dawkę połowy tabletki (30 mg), a potem przeszliśmy na 60 mg raz dziennie rano do śniadania. Tabletka ma zmodyfikowane uwalnianie, więc działa przez cały dzień.

Pierwsze co zauważyłem to to, że cukier po jedzeniu wyraźnie się poprawił. Wcześniej potrafiłem mieć 200–220 po obiedzie, a po włączeniu Symazide MR zwykle mam 140–160. Rano też jest lepiej – najczęściej około 110–120 zamiast 150 jak wcześniej.

Jeśli chodzi o samopoczucie to raczej nie mam większych problemów. Na początku przez kilka dni miałem lekkie uczucie słabości około południa, ale lekarz powiedział, że to może być spadek cukru, bo organizm się przyzwyczaja. Faktycznie po około tygodniu wszystko się ustabilizowało. Teraz najważniejsze to nie pomijać posiłków, bo gliclazyd zwiększa wydzielanie insuliny i jak się nic nie zje to można poczuć spadek cukru.

Raz miałem lekką hipoglikemię – było mi zimno, ręce mi się trzęsły i byłem bardzo głodny. Sprawdziłem cukier i miałem 62. Zjadłem coś słodkiego i po 10 minutach było już dobrze. Od tego czasu pilnuję regularnych posiłków i problem się nie powtórzył.

Duży plus dla mnie to to, że lek bierze się tylko raz dziennie, więc nie trzeba pamiętać o kilku dawkach. Opakowanie, które wrzuciłem na zdjęciu, to 60 tabletek – czyli starcza na dwa miesiące przy dawce 1 tabletki dziennie.

Jeśli chodzi o skutki uboczne, to u mnie praktycznie nic poważnego się nie pojawiło. Nie przytyłem od tego leku, czego się trochę obawiałem, bo czytałem że sulfonylomoczniki mogą powodować wzrost masy ciała. U mnie waga stoi mniej więcej w miejscu.