Lekarz na początku przepisał mi Viagrę w dawce 50 mg. Działała w pewnym stopniu, ale efekt nie był idealny – erekcja się pojawiała, jednak prącie nadal było trochę zbyt miękkie i nie tak twarde jak dawniej. Po kolejnej konsultacji lekarz zdecydował się zwiększyć dawkę do 100 mg i wtedy różnica była naprawdę duża. Erekcje stały się bardzo mocne, praktycznie jak wtedy, gdy byłem młody. Muszę przyznać, że na początku było to dla mnie trochę intensywne – momentami czułem lekki dyskomfort, a moja żona mówiła, że dla niej też było to mocniejsze doświadczenie niż wcześniej. Z czasem jednak zaczęliśmy się do tego przyzwyczajać i wszystko wróciło do normalnego rytmu.