Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Ziridu przy problemach żołądkowych i trawiennych? Czy zauważyliście poprawę takich objawów jak uczucie ciężkości po jedzeniu, wzdęcia, pełność, nudności, cofanie treści żołądkowej albo brak apetytu? Po jakim czasie lek zaczął u Was działać i czy efekt był wyraźny, czy raczej subtelny? Ciekawi mnie też, czy u kogoś pojawiły się skutki uboczne, np. biegunka, bóle brzucha, bóle głowy, zawroty, uczucie niepokoju, zmiany w apetycie albo podwyższona prolaktyna (np. napięcie piersi). Jak Zirid sprawdził się przy dłuższym stosowaniu – czy działanie się utrzymywało, czy organizm się „przyzwyczajał”? Wasze opinie i realne doświadczenia mogą być bardzo pomocne dla osób, które dopiero zaczynają leczenie Ziridem albo zastanawiają się, czy to dobry lek przy przewlekłych problemach żołądkowych.
Brałam Zirid przez kilka tygodni i napiszę szczerze, jak było u mnie, może komuś się przyda. Trafiłam na ten lek, bo od dłuższego czasu miałam problemy z żołądkiem – po każdym jedzeniu uczucie ciężkości, wzdęcia, czasem aż mdłości, jakby wszystko stało i nie chciało się trawić. Najgorzej było po obiedzie, nawet jak zjadłam coś lekkiego. Zirid zaczęłam brać przed jedzeniem, mniej więcej 20 minut wcześniej. Pierwsze dni bez szału, ale po około tygodniu zauważyłam, że żołądek jakby szybciej „rusza”, nie miałam już tego kamienia po posiłku. Wzdęcia też się zmniejszyły, a uczucie pełności było dużo lżejsze. Jeśli chodzi o skutki uboczne, u mnie raczej spokojnie. Czasem lekko pobolewała mnie głowa, ale nie wiem, czy to na pewno od leku. Nie miałam biegunek ani zaparć, apetyt bez zmian. Największy plus to to, że mogłam normalnie zjeść obiad i nie myśleć o żołądku przez resztę dnia.