Pierwsze efekty działania Activelle można zauważyć po 2–4 tygodniach, natomiast pełne, stabilne działanie pojawia się najczęściej po 2–3 miesiącach regularnego przyjmowania. Czas ten może się nieco różnić u każdej kobiety w zależności od wieku, nasilenia objawów menopauzy, ogólnego stanu zdrowia i reakcji organizmu na hormony.
Dziewczyny, potrzebuję Waszej opinii, bo już sama nie wiem, czego się spodziewać. Od dwóch tygodni biorę Activelle (wcześniej nic hormonalnego nie brałam) i póki co nie widzę większej różnicy. Uderzenia gorąca jak były, tak są, sen dalej kiepski, a ja zaczynam się zastanawiać, czy to w ogóle działa. Lekarka powiedziała, że trzeba trochę poczekać, ale nie określiła dokładnie ile. Czy któraś z Was wie, po jakim czasie Activelle zaczyna działać? Czy to możliwe, że u niektórych poprawa pojawia się dopiero po kilku tygodniach?
Na początku myślałam, że Activelle w ogóle na mnie nie działa, bo przez pierwsze 2–3 tygodnie czułam tylko tkliwość piersi i lekkie wzdęcia, ale objawy menopauzy jak były, tak były. Dopiero po miesiącu zaczęło się poprawiać – najpierw zauważyłam, że w nocy budzę się rzadziej, potem zniknęły uderzenia gorąca i przestałam się tak pocić. Po dwóch miesiącach to już był inny świat – spałam, nie byłam rozdrażniona, zaczęłam znowu czuć się sobą.
Moja ginekolog mówiła, że organizm musi się przestawić, bo hormony działają powoli, ale systematycznie. Także nie zniechęcaj się po dwóch tygodniach, daj temu czas. Ja biorę Activelle już prawie dwa lata i nie zamierzam przerywać. Najgorzej jest na początku, jak się czeka i nic się nie dzieje, ale potem serio – warto było.
U mnie efekty przyszły dopiero po około pięciu tygodniach i też myślałam, że to jakaś ściema . Zaczęłam brać Activelle w grudniu, w okresie świątecznym, i pamiętam, że jeszcze w styczniu chciałam rzucić, bo miałam wrażenie, że tylko mnie wzdęcia łapią i nic więcej. Ale nagle, gdzieś po miesiącu, jak ręką odjął – przestałam mieć te napady gorąca i potów, głowa spokojniejsza, przestałam się budzić co godzinę.
Mam koleżankę, która też bierze Activelle, i u niej poprawa była już po 10 dniach, więc to bardzo indywidualne. Zależy od organizmu, od tego, jak długo już jesteś po menopauzie i jak bardzo rozchwiany masz poziom hormonów. Najważniejsze to brać regularnie, o tej samej porze i nie kombinować. Ja biorę wieczorem po kolacji i tak jest najlepiej – czuję, że się stabilizuję.
Więc spokojnie – Activelle działa, tylko nie od razu. Trzeba trochę cierpliwości, bo to nie tabletka przeciwbólowa, tylko terapia hormonalna, która potrzebuje czasu, żeby wszystko wróciło do równowagi.