Po jakim czasie poprawa po Amotaksie?

Amotaks zaczyna działać w ciągu 1–2 godzin po podaniu doustnym.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/amotaks/po-jakim-czasie-poprawa-po-amotaksie

Mam pytanie, bo lekarz przepisał mi Amotaks na zapalenie gardła. To pierwszy raz, kiedy biorę ten antybiotyk, i zastanawiam się, po jakim czasie mogę spodziewać się poprawy? Gardło mnie tak boli, że ledwo przełykam, i mam wrażenie, jakby ktoś wsadził mi do środka papier ścierny… Biorę już drugi dzień, ale na razie nie widzę większej różnicy. Jak to było u Was? Czy jest sens czekać, czy iść znowu do lekarza? Bo zaczynam się martwić, że coś jest nie tak. Dzięki za każdą odpowiedź!

Ja brałam Amotaks dwa razy – raz na zapalenie oskrzeli, a drugi raz na infekcję zatok, więc trochę mogę Ci opowiedzieć, jak to było u mnie. Z tym gardłem to w sumie normalne, że jeszcze nie czujesz poprawy po dwóch dniach. U mnie pierwsza ulga pojawiła się jakoś pod koniec drugiego dnia, ale dopiero trzeciego poczułam, że mogę w końcu normalnie oddychać i przełykać bez bólu. Lekarz mi tłumaczył, że antybiotyki nie działają jak tabletka przeciwbólowa – potrzebują czasu, żeby w pełni zacząć rozwalać te bakterie.

Jak brałam na zatoki, to było gorzej, bo przez pierwsze dwa dni nic się nie zmieniało, a na dodatek miałam uczucie jakby mi głowa miała eksplodować. Myślałam, że ten antybiotyk nie działa, ale trzeci dzień to był cud – nagle zaczęło mi schodzić to wszystko z nosa, i w końcu mogłam spać bez budzenia się co godzinę.

Mój mąż też miał Amotaks, ale u niego efekt był szybszy – brał na jakieś zapalenie ucha, i mówił, że już po pierwszym dniu przestało go tak bardzo boleć. Myślę, że to zależy od organizmu i od tego, jak poważna jest infekcja. Ważne, żeby brać antybiotyk zgodnie z zaleceniami, bo jak się przerwie, to można się nabawić jeszcze większych problemów.

Ja też miałam Amotaks na gardło, dokładnie ten z opakowania ze zdjęcia — 1 g, 16 tabletek. U mnie było tak, że przez pierwszą dobę praktycznie nic nie czułam, a drugiego dnia byłam już trochę zła, bo gardło dalej bolało przy każdym przełknięciu i miałam wrażenie, że antybiotyk w ogóle nie ruszył tematu. Dopiero pod koniec drugiego dnia zaczęłam zauważać, że mniej mnie „pali” w gardle i łatwiej przełykam ślinę.

Największa różnica była u mnie trzeciego dnia. Rano dalej nie było idealnie, ale już nie miałam tego uczucia papieru ściernego w gardle, temperatura zaczęła odpuszczać i ogólnie czułam, że organizm w końcu wraca do żywych. Nalot i zaczerwienienie zeszły wolniej, więc samo gardło wyglądało jeszcze brzydko, mimo że samopoczucie było lepsze.

Wydaje mi się, że po Amotaksie nie ma co oczekiwać efektu jak po przeciwbólowej tabletce, że bierzesz i za godzinę jest ulga. On pewnie zaczyna działać wcześniej, ale realna poprawa objawów u mnie przyszła dopiero po około 48–72 godzinach. Gdybym miała oceniać po drugim dniu, to też bym myślała, że coś jest nie tak, a dzień później było już wyraźnie lepiej.

Wrzucam zdjęcie, bo miałam ten sam Amotaks i pamiętam, że też szukałam wtedy takich zwykłych doświadczeń od ludzi, a nie tylko suchych opisów leku.