Po jakim czasie zaczyna działa Pimafucin?

Poprawa po Pimafucinie najczęściej pojawia się po kilku dniach stosowania, a w przypadku infekcji pochwy pierwsze złagodzenie objawów może być odczuwalne już po około 2–3 dniach.


Temat jest powiązany z https://medyk.online/lek/pimafucin/po-jakim-czasie-zaczyna-dziala-pimafucin

Cześć, mam pytanie do osób, które stosowały Pimafucin w globulkach i kremie/maści przy podejrzeniu grzybicy pochwy i podrażnieniu okolic intymnych.

Od 2 dni stosuję globulki Pimafucin dopochwowo oraz Pimafucin miejscowo na zewnętrzne okolice intymne. Lekarz rozpoznał u mnie grzybicę, ale na razie nie widzę praktycznie żadnej poprawy. Nadal odczuwam silne pieczenie, ból, podrażnienie i dyskomfort. Do tego cały czas mam problem z cewką moczową — uczucie zapalenia, pieczenie przy oddawaniu moczu i ogólny dyskomfort w tej okolicy.

Wrzucam zdjęcie opakowania leku, którego używam — Pimafucin 20 mg/g, krem z natamycyną. Na opakowaniu jest informacja, że jest to lek do stosowania na skórę. Zalecono mi stosowanie go zewnętrznie, równolegle z globulkami dopochwowymi.

Trochę mnie martwi, że po 2 dniach nie ma żadnej wyraźnej ulgi. Czy przy Pimafucinie poprawa powinna być już odczuwalna po 1–2 dniach, czy raczej trzeba poczekać kilka dni? Wiem, że każdy organizm reaguje inaczej, ale chciałabym wiedzieć, jak to wyglądało u innych osób — po jakim czasie zaczęło Wam mniej piec, mniej boleć i mniej swędzieć?

Mam też drugie pytanie: ile dni po zakończeniu terapii Pimafucinem można wykonać posiew z pochwy i posiew moczu, żeby wynik był wiarygodny? Chodzi mi o to, czy globulki i krem mogą zaburzyć wynik badania i czy trzeba odczekać kilka dni po zakończeniu leczenia. Zastanawiam się nad posiewem, bo oprócz objawów grzybiczych mam też dolegliwości ze strony cewki moczowej i boję się, że może być tam również bakteria albo mieszane zakażenie.

Czy ktoś miał podobnie, że po Pimafucinie przez pierwsze 2 dni nie było poprawy, a później objawy zaczęły ustępować? I po jakim czasie robiliście posiew po globulkach lub kremie dopochwowym/zewnętrznym?

U mnie po Pimafucinie poprawa nie przyszła od razu. Pierwsze 2 dni były praktycznie bez zmian, a nawet miałam wrażenie, że przez podrażnienie wszystko bardziej piecze. Dopiero około 3–4 dnia zaczęłam czuć, że świąd i pieczenie trochę odpuszczają. Pełna poprawa była dopiero po zakończeniu kuracji, więc sam brak efektu po 2 dniach nie musi jeszcze oznaczać, że lek nie działa.

Co do posiewu, to ja słyszałam różne zalecenia, ale najczęściej przewijało się, żeby po globulkach dopochwowych odczekać przynajmniej kilka dni, często około 3–7 dni, żeby wynik nie był zafałszowany przez leczenie. Przy moczu ważne jest też, żeby próbka była dobrze pobrana, najlepiej z porannego moczu i ze środkowego strumienia.

Jeśli masz mocne pieczenie cewki, to moim zdaniem warto sprawdzić mocz, bo grzybica pochwy i objawy ze strony układu moczowego potrafią się nakładać, ale czasem to są dwie osobne sprawy. U mnie przy samej grzybicy też miałam pieczenie przy sikaniu, ale bardziej dlatego, że wszystko było podrażnione z zewnątrz.

Miałam bardzo podobną sytuację, też Pimafucin globulki plus krem zewnętrznie. U mnie po dwóch dniach nie było żadnego „wow”, więc rozumiem stres, bo człowiek liczy, że jak już zacznie leczenie, to od razu poczuje ulgę. Niestety przy takich stanach zapalnych okolice intymne są tak podrażnione, że nawet jeśli lek zaczyna działać na grzyby, to pieczenie i ból mogą utrzymywać się jeszcze przez jakiś czas.

U mnie najpierw zmniejszył się świąd, mniej więcej po 3 dniach. Pieczenie i uczucie „surowej” skóry trzymało dłużej, chyba prawie tydzień. Najwolniej schodziło podrażnienie przy wejściu do pochwy i przy cewce. Miałam też wrażenie zapalenia pęcherza, a badanie moczu wyszło bez większych odchyleń. Okazało się, że pieczenie przy oddawaniu moczu było od mocno podrażnionej śluzówki, bo mocz dodatkowo drażnił te miejsca. Z posiewem z pochwy ja czekałam kilka dni po zakończeniu globulek, bo bałam się, że jak zrobię od razu, to wynik będzie niewiarygodny. Przy moczu chyba można zrobić szybciej, zwłaszcza jeśli objawy są mocne, ale jeśli chodzi o dokładną przerwę po leczeniu miejscowym, to różne laboratoria i lekarze czasem mówią trochę inaczej. Ja dla własnego spokoju odczekałam około tygodnia po globulkach, a mocz zrobiłam wcześniej, bo miałam silne objawy z cewki.

Moim zdaniem po 2 dniach jeszcze bym nie przekreślała Pimafucinu. Bardziej obserwowałabym, czy około 3–4 dnia cokolwiek zaczyna się zmniejszać. Jeśli pieczenie, ból cewki i stan zapalny są cały czas takie same albo coraz większe, to możliwe, że oprócz grzybicy jest jeszcze infekcja bakteryjna, podrażnienie po lekach albo inny problem. Przy mieszanych infekcjach sam lek przeciwgrzybiczy może nie dać pełnej poprawy.