Po jakim czasie zaczyna działać Cetraxal?

Cetraxal, jako lek antybakteryjny, zaczyna działać stosunkowo szybko po zastosowaniu, zazwyczaj w ciągu kilku godzin. Mimo to, efekty leczenia mogą nie być od razu zauważalne dla pacjenta.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/cetraxal/po-jakim-czasie-zaczyna-dzialac-cetraxal/

Hej wszystkim, mam pytanie do osób, które stosowały Cetraxal. Wczoraj wieczorem zaczęło mnie okropnie boleć ucho, rano ledwo spałam, lekarz dał mi te krople i powiedział, że powinny szybko pomóc. Ale “szybko” to może być dla każdego co innego… Po jakim czasie u Was Cetraxal zaczął działać? Kiedy poczuliście ulgę? Bo ja po dwóch dawkach dalej czuję takie ciągnięcie i dudnienie i zaczynam panikować Dajcie znać, jak to u Was było, bo trochę nie wiem, czego się spodziewać.

U mnie to było tak, że pierwszego dnia też się stresowałam, bo bolało mnie jak cholera, dosłownie aż do żuchwy ciągnęło. Ja zaczęłam Cetraxal brać chyba koło 12 w południe, a taką pierwszą realną ulgę poczułam dopiero wieczorem, po trzeciej dawce. To nie był cud, nie że nagle zero bólu, ale już nie miałam tego wrażenia, że mi coś „pulsuje” w środku.
Drugiego dnia to już była przepaść – rano obudziłam się bez tego koszmarnego kłucia i pierwszy raz od dwóch dni mogłam normalnie otworzyć buzię i przełknąć bez bólu. Lekarz mi tłumaczył, że ten antybiotyk działa miejscowo i najpierw musi przebić się przez cały ten obrzęk i wydzielinę, żeby dojść tam, gdzie trzeba. A ja mam skłonność do zapaleń ucha, bo zawsze chodzę z mokrymi włosami i jeszcze myję głowę wieczorem, więc u mnie to trwa dłużej niż u ludzi „normalnych”, jak to powiedział mój mąż :joy:

Ja jestem z tych, co od razu myślą, że im się coś stało poważnego, że zaraz stracę słuch, i że na pewno leki nie działają. U mnie Cetraxal zaczął działać dopiero po około 24 godzinach. Pierwszego wieczoru po zakropleniu jeszcze gorzej mnie piekło, normalnie myślałam, że się przekręcę. Mój laryngolog powiedział, że to normalne, bo jak ucho jest bardzo obrzęknięte i podrażnione, to te pierwsze dawki „przepychają” się przez wszystko. Drugiego dnia miałam już dużo mniej bólu, ale największą poprawę poczułam trzeciego dnia – jakby ktoś mi w końcu „otworzył” ucho. I tak mówiła też moja mama, która miała zapalenie ucha po basenie – u niej to minęło wręcz błyskawicznie, bo po kilku godzinach. Więc wygląda, że to bardzo indywidualne. Zależy, czy masz ropę, jak dużą infekcję, czy ucho jest zatkane itd. Ja się też nauczyłam, żeby po kroplach poleżeć te parę minut na boku, bo wcześniej od razu wstawałam i chyba większość wypływała. Od kiedy to robiłam, krople działały szybciej.