Tardyferon a alkohol

Stosowanie Tardyferon ma swoje wytyczne odnośnie spożywania różnych substancji obok leku. Spożywanie dużych ilości kawy, herbaty lub czerwonego wina może zmniejszać wchłanianie żelaza, co jest kluczowym składnikiem Tardyferon.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/tardyferon/czy-stosujac-tardyferon-mozna-pic-alkohol/

Od jakiegoś czasu biorę Tardyferon, bo wyszło mi niskie żelazo i ferrytyna. Ogólnie czuję się lepiej, mniej zmęczona, ale zastanawiam się nad jedną rzeczą. Czy przy braniu Tardyferonu można w ogóle pić alkohol? Nie mówię o codziennym piciu, tylko np. kieliszek wina do kolacji albo piwo w weekend. Trochę się boję, bo żołądek czasem już sam lek podrażnia. Jak to u Was wyglądało w praktyce? Ktoś brał i normalnie funkcjonował?

Brałam Tardyferon prawie pół roku, bo anemia taka, że ledwo po schodach wchodziłam :sweat_smile: I powiem tak – normalnie żyłam. Jak była jakaś impreza rodzinna, urodziny czy święta, to wypiłam lampkę wina albo jedno piwo i nic złego się nie działo. Ale zauważyłam jedno – jak wypiłam alkohol blisko tabletki, to brzuch potrafił boleć, zgaga jak cholera i mdłości. Więc u mnie zasada była prosta: rano tabletka, a jak już coś piłam, to wieczorem i raczej symbolicznie. Koleżanka z pracy też brała żelazo i mówiła dokładnie to samo – nie zakaz, tylko rozsądek. No i nie codziennie, bo wtedy to chyba mija się z celem całe leczenie.

U mnie temat przerobiony kilka razy, bo niskie żelazo wraca jak bumerang. Tardyferon działał najlepiej ze wszystkich żelaz, ale też potrafił dać w kość żołądkowi. Z alkoholem to jest tak, że teoretycznie można, ale praktycznie różnie bywa. Jak wypiłam dwa drinki na weselu, to następnego dnia brzuch jak balon i zaparcia kosmos. Z kolei jak raz na tydzień wypiłam jedno piwo, to zero problemów. Dużo osób na forach pisze, że alkohol może pogarszać wchłanianie żelaza, więc jak ktoś chce szybko podnieść wyniki, to lepiej ograniczyć. Ja finalnie doszłam do wniosku, że lepiej się przemęczyć kilka miesięcy bez alkoholu i mieć spokój, niż potem ciągnąć to latami. Ale jak ktoś wypije okazjonalnie, to świat się nie zawali – tylko niech nie łyka tabletki popijając winem, bo to już proszenie się o sensacje żołądkowe :sweat_smile: