Tardyferon Fol a alkohol

Podczas stosowania Tardyferon-Fol, spożywanie alkoholu nie jest zalecane. Alkohol ma zdolność do interakcji z różnymi substancjami leczniczymi, co może prowadzić do różnych niepożądanych skutków zdrowotnych. W przypadku Tardyferon-Fol, który jest preparatem zawierającym żelazo i kwas foliowy, spożywanie alkoholu może wpłynąć na mechanizmy wchłaniania i przyswajania tych substancji przez organizm.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/tardyferon-fol/czy-stosujac-tardyferon-fol-mozna-pic-alkohol/

niedawna biorę Tardyferon Fol na anemię (żelazo + kwas foliowy) i ogólnie czuję się już trochę lepiej, mniej zmęczona. Tylko zastanawiam się, jak to jest z alkoholem – wiadomo, zbliżają się urodziny, jakaś kolacja, kieliszek wina. Czy ktoś z Was brał Tardyferon Fol i normalnie pił alkohol? Czy to psuje działanie leku albo robi problemy żołądkowe? Nie chcę sobie zaszkodzić ani zaprzepaścić leczenia, ale też nie chcę panikować bez sensu. Jakie macie doświadczenia?

Ja brałam Tardyferon Fol przez kilka miesięcy, bo hemoglobina była na dnie i powiem tak – normalnie żyłam, tylko z głową. Nie było tak, że zero alkoholu, bo zdarzyło się wino do kolacji czy lampka prosecco na imprezie rodzinnej. Zauważyłam jednak, że jak wypiłam alkohol blisko tabletki, to żołądek dawał o sobie znać – takie ciężkie uczucie, czasem lekkie mdłości. Potem zaczęłam brać lek rano, a jak coś piłam, to dopiero wieczorem i było dużo lepiej. Z tego co wiem, alkohol może trochę osłabiać wchłanianie żelaza, więc przy regularnym piciu pewnie leczenie trwałoby dłużej. U mnie przy okazjonalnym piciu wyniki i tak się poprawiły, więc da się to pogodzić, tylko trzeba trochę rozsądku.

U mnie temat żelaza przewija się od lat, bo mam obfite miesiączki i Tardyferon Fol już przerabiałam. Też się stresowałam alkoholem, bo przecież człowiek nie jest robotem :wink: Moja siostra brała to samo w ciąży (oczywiście bez alkoholu wtedy), ale po porodzie też się zastanawiała, czy lampka wina zaszkodzi. Z tego co ja zauważyłam i co słyszałam od innych – sporadyczny alkohol nie robi dramatu, ale jak ktoś ma wrażliwy żołądek, to połączenie żelaza i alkoholu potrafi dać w kość. No i trzeba pamiętać, że jak ktoś ma dużą anemię, to alkohol raczej nie pomaga w szybkiej regeneracji. Ja po prostu ograniczałam picie do minimum w trakcie leczenia i efekty były szybciej widoczne. Jak ktoś pije często, to pewnie sam zauważy, że tabletki jakby gorzej „działają”.