Tiocolis rano czy wieczorem?

Tiocolis nie ma jednej „obowiązkowej” pory dnia – może być stosowany rano, wieczorem lub w dawkach podzielonych, w zależności od objawów i reakcji organizmu.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/tiocolis/kiedy-brac-tiocolis/

Zastanawiam się, czy lepiej brać Tiocolis rano czy wieczorem, bo każdy mówi co innego. Lekarz powiedział, że „jak mi wygodnie”, ale wiecie jak to jest – człowiek chciałby wiedzieć, jak to wygląda w praktyce. Mam napięcie w karku i plecach, czasem ledwo się ruszam po przebudzeniu, a czasem dopiero wieczorem wszystko „łapie”. Jak było u Was, po której porze czuliście największą ulgę?

U mnie Tiocolis najlepiej sprawdził się wieczorem, chociaż na początku brałam go rano, bo wtedy ból był najbardziej dokuczliwy. Problem w tym, że po porannej tabletce robiłam się jakaś taka „miękka”, senna i kompletnie bez energii. Pracuję, mam dom, dzieci, więc to było trochę nie do ogarnięcia. Dopiero jak zaczęłam brać go wieczorem, to poczułam, że mięśnie faktycznie puszczają, a ja mogę się normalnie położyć i przespać noc bez ciągłego wiercenia się. Rano też było lepiej, bo nie budziłam się już taka połamana. Z tego co wiem od znajomej rehabilitantki, dużo osób bierze Tiocolis właśnie na noc, bo wtedy organizm się wycisza i ten efekt rozluźnienia jest bardziej „do zniesienia”. U mnie to był strzał w dziesiątkę.

Ja z kolei brałam Tiocolis rano i wieczorem, bo miałam przepisane dwie dawki dziennie i tak mi było najwygodniej. Rano brałam po to, żeby w ogóle móc się rozruszać – bez tego kark był jak zabetonowany, a głowa ledwo się obracała. Wieczorem brałam drugą tabletkę, bo po całym dniu napięcie wracało ze zdwojoną siłą. Nie powiem, czasem byłam po nim trochę zmęczona, ale dało się funkcjonować. Mam też koleżankę, która brała tylko wieczorem, bo w dzień ją „ścinało”, więc chyba to bardzo indywidualna sprawa. Wydaje mi się, że najlepiej obserwować siebie – jak ktoś ma sztywność rano, to poranek ma sens, a jak ból narasta w ciągu dnia, to wieczór. Każdy organizm reaguje inaczej i forum forumem, ale doświadczenia ludzi są bardzo różne.