Czy to Tiocolis silny lek?

Tiocolis nie ma jednej „obowiązkowej” pory dnia – może być stosowany rano, wieczorem lub w dawkach podzielonych, w zależności od objawów i reakcji organizmu.


Temat jest powiązany z:https://medyk.online/lek/tiocolis/czy-to-tiocolis-silny-lek/

Hej, mam takie trochę głupie pytanie, ale wolę zapytać ludzi niż googla :sweat_smile: Dostałam Tiocolis na plecy, bo od tygodnia chodzę jak połamana, kark beton, dół pleców dramat. Wzięłam pierwszą tabletkę i po jakimś czasie poczułam się taka… dziwnie rozluźniona, trochę zmęczona. I teraz się zastanawiam: czy Tiocolis to w ogóle silny lek? Bo nie jest to zwykły paracetamol, a trochę mnie „przytkał”. Jak Wy to odczuwaliście?

Też miałam takie rozkminy jak Ty. Jak pierwszy raz dostałam Tiocolis, to się zdziwiłam, bo myślałam, że to coś jak ibuprofen, a tu nagle ciało jakby puściło. U mnie to nie był „silny” lek w sensie bólu głowy czy zęba, tylko bardziej taki, co działa na mięśnie od środka. Plecy przestały być twarde jak deska, ale jednocześnie byłam trochę senna i mniej energii miałam. Moja mama też go brała i mówiła dokładnie to samo – że nie jest to jakiś hardcore, ale czuć, że to nie cukierek. Myślę, że dlatego jest na receptę, bo jednak grzebie w układzie nerwowym, a nie tylko tłumi ból. Jak ktoś ma mocno spięte mięśnie, to efekt jest bardziej odczuwalny.

Ja bym powiedziała, że Tiocolis to nie jest „silny lek” jak ktoś sobie wyobraża, tylko raczej konkretny. Brałam go po przeciążeniu w pracy, bo cały dzień stoję i dźwigam, i zwykłe tabletki nic nie dawały. Po Tiocolis nagle poczułam ulgę, mięśnie puściły, ale też nie miałam siły na wielkie akcje. Koleżanka z pracy mówiła, że dla niej był za mocny, bo ją usypiał, a inna brała i mówiła, że ledwo czuła różnicę. Czyli wszystko zależy od człowieka. Dla mnie to był lek, który działał tam, gdzie trzeba, ale nie nazwałabym go jakimś strasznie silnym – raczej takim, który trzeba brać z głową i obserwować siebie.