Chudnięcie po Depralin

U mnie to była huśtawka jak w lunaparku. Ja też brałam Depralin – najpierw 5 mg, potem 10 mg, na depresję po rozwodzie (facet zostawił mnie z dwójką dzieci dla jakiejś młodszej z pracy, niech go szlag…). I powiem Ci tak: na początku – chudłam jak szalona. Z nerwów, z tego że mi niedobrze było po tabletce, i w ogóle jakoś tak nie miałam siły jeść. Z 78 kg zeszłam do 71 w trzy tygodnie! Ale nie cieszyłam się długo…

Bo jak mi się poprawił nastrój i zaczęłam znów smakować życie (i pierogi z serem mojej mamy), to waga wróciła. Nawet ciut więcej. Tak że teraz jestem na poziomie 80… Ale! Nie czuję się winna. Bo już nie ryczę codziennie, wstaję z łóżka, ogarniam siebie i dzieci. Jak trzeba – jem mniej i więcej chodzę. Ale nie zamieniłabym tych 7 kg na powrót do tego, co było w głowie wcześniej.

Więc moja rada – nie przejmuj się wagą na początku, wszystko się może jeszcze wyregulować. I nie każda waga to zło, szczególnie jeśli znów masz siłę żyć. Trzymam za Ciebie kciuki, i pamiętaj – ważniejsza jest głowa, a nie liczby na wadze :flexed_biceps: