Clatra na pokrzywkę - Kiedy efekty?

Clatra na pokrzywkę zaczyna działać w ciągu około 1–2 godzin po zażyciu, a jej efekt utrzymuje się przez 24 godziny.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/clatra/clatra-na-pokrzywke-kiedy-efekty

Hej! Czy ktoś brał Clatrę na pokrzywkę? Jakie macie opinie?

Od jakiegoś czasu walczę z pokrzywką i dermatolog przepisał mi Clatrę. Wcześniej miałam inne leki przeciwhistaminowe, ale nie działały jakoś super. Po Clatrze liczę na cud, bo swędzenie to jakaś masakra! :face_with_spiral_eyes:

Czy komuś ten lek pomógł? Jak szybko zaczyna działać? I czy są jakieś skutki uboczne? Bo w ulotce niby piszą, że nic strasznego, ale wiadomo, że życie swoje… Dajcie znać, będę wdzięczna!

Tak to obecnie wygląda :frowning:

AKTUALIZACJA:

Dziękuję dziewczyny za pomoc @zozo @Susel @Iguana :heart: Piszę aktualizację, bo może komuś się przyda, jeśli będzie szukał opinii o Clatrze przy pokrzywce. U mnie na szczęście zaczęło się poprawiać. Nie był to taki efekt, że jedna tabletka i nagle wszystko zniknęło w godzinę, ale po pewnym czasie naprawdę zauważyłam różnicę.

Najpierw zmniejszyło się swędzenie. To była dla mnie największa ulga, bo wcześniej miałam wrażenie, że zaraz rozdrapię sobie skórę do krwi. Po Clatrze świąd zaczął być mniej nachalny — dalej czułam, że skóra jest podrażniona, ale już nie było tego ciągłego przymusu drapania. Dzięki temu ręka wyglądała spokojniej, bo nie dokładałam jej dodatkowego podrażnienia przez ciągłe dotykanie i drapanie.

Potem zauważyłam, że zmiany skórne robią się bledsze i mniej wypukłe. Wcześniej czerwone plamy były bardziej intensywne, wyglądały na rozgrzane i mocno zaognione. Po czasie wyglądało to tak, jakby stan zapalny się wyciszał — kolor nie był już taki ostry, skóra nie była tak „nabuzowana”, a same plamy zaczęły się rozlewać mniej agresywnie. Nie zniknęło wszystko od razu, ale różnica była widoczna gołym okiem.

Najbardziej pozytywne było to, że skóra zaczęła wyglądać jakby lek faktycznie zaczął działać — nadal miałam ślady po pokrzywce, ale były spokojniejsze, mniej czerwone i mniej dokuczliwe. Wcześniej ręka wyglądała tak, że od razu było widać, że coś się dzieje. Po poprawie nadal nie była idealna, ale wyglądała już bardziej jak końcówka reakcji skórnej niż aktywny, mocny wysyp.

Nie miałam też jakichś bardzo uciążliwych skutków ubocznych. Bałam się senności, bo przy niektórych lekach przeciwhistaminowych bywałam trochę przymulona, ale tutaj nie było u mnie tragedii. Może minimalnie czułam się spokojniejsza/lekko zmęczona, ale nie tak, żeby przeszkadzało mi to normalnie funkcjonować. Najważniejsze, że świąd przestał być tak męczący.

Na ten moment mogę powiedzieć, że u mnie Clatra dała poprawę, szczególnie jeśli chodzi o swędzenie i ogólne wyciszenie zmian. Nie był to cud z minuty na minutę, ale stopniowo było coraz lepiej. Skóra wygląda spokojniej, nie jest tak czerwona, a ja psychicznie też odetchnęłam, bo przy pokrzywce najgorsze jest chyba to, że człowiek cały czas obserwuje ciało i boi się, że zaraz znowu wyskoczy coś nowego.

Wrzucam też zdjęcie po poprawie, bo różnica może nie jest taka „wow” jak po filtrach z internetu, ale dla mnie jest naprawdę odczuwalna. Zmiany są bledsze, mniej zaognione i przede wszystkim mniej swędzą. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej.

Hej! Brałam Clatrę na pokrzywkę i powiem Ci – działa, ale nie od razu.

Pierwsze dni myślałam, że to kolejny niewypał, bo dalej mnie swędziało, ale po mniej więcej tygodniu zaczęłam zauważać, że bąble pojawiają się rzadziej i są mniejsze. Po dwóch tygodniach było już znacznie lepiej – zero świądu, zero wysypki. U mnie Clatra pomogła, ale trzeba dać jej trochę czasu.

Jeśli chodzi o skutki uboczne, to na początku miałam lekką suchość w ustach i trochę byłam zmulona, ale po kilku dniach minęło. Jak masz pracę, gdzie musisz być super skoncentrowana, to może lepiej brać ją wieczorem, ale ja brałam rano i jakoś dałam radę.

Więc ogólnie polecam, tylko nie spodziewaj się efektu po jednej tabletce.

No cóż… Ja niestety nie mam dobrych doświadczeń.

Miałam pokrzywkę przewlekłą i lekarz dał mi Clatrę, ale po dwóch tygodniach brania nie widziałam żadnej poprawy. Nadal swędziało jak cholera, bąble pojawiały się bez powodu, jakbym była jakimś balonem do eksperymentów. :joy:

W końcu zmienili mi na inny lek i dopiero tamten zadziałał. Nie wiem, czy to kwestia organizmu, ale u mnie Clatra była jak cukierek – zero efektu. Jedyny plus to brak skutków ubocznych, no może poza lekką sennością w pierwszych dniach.

Tak że jeśli nie zauważysz poprawy po tygodniu-dwóch, to nie męcz się i idź do lekarza po coś innego. Nie każdemu pasuje.

Dla mnie Clatra to wybawienie, ale jest jedno „ale”.

Zaczęłam ją brać po tym, jak po każdej zmianie temperatury na ciele (np. prysznic, sport) wyskakiwały mi czerwone plamy i swędziało jak szalone. Dermatolog dał mi Clatrę i już po pierwszej tabletce było lepiej. Serio, na drugi dzień świąd praktycznie zniknął! Po tygodniu pokrzywka była prawie niewidoczna.

Ale… trzeba pamiętać, żeby brać ją na czczo! Ja na początku brałam po śniadaniu i miałam wrażenie, że działa słabiej. Jak zaczęłam łykać godzinę przed jedzeniem – niebo a ziemia. No i uważaj na soki owocowe, bo podobno osłabiają działanie (ja się tego trzymam i nie ryzykuję).

Jeśli masz pokrzywkę, to warto spróbować, bo u mnie serio zadziałała. Ale jak po dwóch tygodniach nie widzisz poprawy, to lepiej iść do lekarza po coś innego. Trzymam kciuki, bo wiem, jak to dziadostwo potrafi uprzykrzyć życie.