Opinie Clatra

Jak oceniacie efekty stosowania Clatry i czy doświadczyliście jakichś skutków ubocznych? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób zmagających się z objawami alergii – każda historia ma znaczenie!

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Jakiś czas temu brałem Clatrę przez dwa dni – ewidentnie był to mój błąd.

Pierwszego dnia, gdy wziąłem tabletkę, czułem się okropnie – osowiałość i ogólne złe samopoczucie przez cały dzień. Następnego dnia rano przyjąłem taką samą dawkę i po około 10-12 godzinach poczułem się tak fatalnie, że rozważałem wizytę na pogotowiu. Przeszukiwałem Google, aby sprawdzić, czy moje skutki uboczne są typowe, ale wiele z nich nie było nigdzie wspomnianych. Zastanawiałem się nawet, czy to mogą być skutki odstawienia ceteryzyny, ale wydaje się, że inny lek przeciwhistaminowy powinien pomóc zapobiec takim objawom.

Lekarz przepisał mi Clatrę, ale po jej stosowaniu czułam się bardzo głodna i zmęczona. Miałam wrażenie, że lek za mocno wyciszył u mnie działanie histaminy, przez co organizm gorzej radził sobie z jej normalnymi funkcjami, takimi jak regulowanie uczucia sytości i utrzymywanie czuwania.
Nie chodziło u mnie tylko o zwykłą senność, ale też o takie ogólne spowolnienie i większy apetyt. Teoretycznie Clatra jest lekiem przeciwhistaminowym nowszej generacji i u wielu osób nie powoduje mocnego zamulenia, ale u mnie reakcja była wyraźna — byłam bardziej ospała, szybciej robiłam się zmęczona i częściej miałam ochotę coś jeść.

U mnie po Clatrze też pojawił się podobny problem z bardzo mocnym głodem. Na początku myślałam, że może po prostu jem za mało albo mam źle rozłożone posiłki w ciągu dnia, ale po czasie zaczęłam coraz bardziej łączyć to właśnie z lekiem.

Najdziwniejsze było to, że ten głód pojawiał się nawet wtedy, kiedy normalnie jadłam — trzy konkretne, całkiem dobrze zbilansowane posiłki w ciągu dnia, a mimo to organizm zachowywał się tak, jakbym była niedojedzona. Zdarzało się nawet, że budziłam się przez uczucie głodu w nocy, co wcześniej raczej mi się nie zdarzało. Przy Clatrze bardziej kojarzyłam skutki uboczne typu senność, zmęczenie albo suchość w ustach, ale u mnie apetyt też wyraźnie się rozjechał.

Brałam kiedyś Clatrę i przez pierwsze lata działała u mnie naprawdę dobrze. Gdy tylko pojawiał się jakiś wyzwalacz alergii albo pokrzywki, brałam tabletkę 20 mg i zwykle po około 30–60 minutach objawy mocno się wyciszały albo znikały całkiem. Na początku byłam bardzo zadowolona, bo miałam wrażenie, że to jeden z nielicznych leków, który faktycznie działa szybko i przewidywalnie.

Niestety po jakimś czasie zauważyłam, że efekt jest coraz słabszy. Mam wrażenie, że organizm jakby się przyzwyczaił, bo Clatra przestała działać tak jak wcześniej — nawet wtedy, gdy próbowałam brać większą dawkę, nie było już tego samego efektu. To było szczególnie frustrujące, bo przez długi czas bilastyna była u mnie naprawdę skuteczna i dawała dużą ulgę.

Teraz bardziej rotuję między cetyryzyną a rupatadyną, zależnie od nasilenia objawów. Przy ostrzejszym rzucie zdarzało mi się brać podwójną dawkę cetyryzyny albo łączyć cetyryzynę z rupatadyną, ale szczerze mówiąc, to nadal nie działa u mnie tak dobrze, jak Clatra w pierwszych latach stosowania. Niby coś pomaga, ale nie ma tego szybkiego i wyraźnego „odcięcia” objawów, które wcześniej dawała bilastyna.

Zastanawiam się jeszcze nad innymi lekami przeciwhistaminowymi, np. ebastyną albo ketotifenem, bo chciałabym znaleźć coś, co będzie działało podobnie skutecznie jak Clatra na początku. Szkoda, bo przez długi czas miałam poczucie, że wreszcie znalazłam lek, który dobrze ogarnia moje objawy, ale z czasem efekt po prostu przestał być taki mocny.