Mój maluch nie miał typowych duszności, ale straszny, szczekający kaszel, który też kończył się wymiotami. Na początku dziwiłam się, że dostał Ventolin, skoro nie miał duszności, ale potem doczytałam, że Ventolin rozkurcza oskrzela i dzięki temu Nebbud lepiej działa. To faktycznie ma sens, bo oskrzela są wtedy bardziej otwarte i lek przeciwzapalny może lepiej dotrzeć tam, gdzie trzeba.
W szpitalu kazali nam używać do inhalacji 3% soli fizjologicznej, ale u mnie w aptece całodobowej akurat takiej nie było, więc podaję zwykłą sól fizjologiczną. Z tego, co czytałam, większość osób tak robi i to też działa.