Podczas przyjmowania leku Pylera, nie ma konkretnych zaleceń dotyczących unikania określonych pokarmów. Niemniej jednak, zaleca się, aby pacjenci utrzymywali zdrową, zrównoważoną dietę. Warto zwrócić uwagę na pokarmy, które mogą wpływać na działanie leku lub nasilać jego działania niepożądane. Na przykład, alkohol powinien być unikany, ponieważ może nasilać działania niepożądane leku Pylera, takie jak nudności, wymioty i biegunka. Ponadto, niektóre pokarmy mogą wpływać na wchłanianie leku, dlatego warto skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą na temat potencjalnych interakcji pokarmowych.
Zaczęłam brać Pylerę na Helicobacter pylori i już drugiego dnia mam taki mętlik w głowie, że nie wiem, co mogę jeść, a co nie. Wszędzie piszą co innego – jedni mówią, że nie wolno nabiału, inni że można trochę kefiru, jeszcze inni, że absolutnie żadnych pomidorów ani kawy… Do tego słyszałam, że nie można łączyć z witaminami ani z żadnymi suplementami z żelazem czy magnezem. Już sama nie wiem, co ugotować. Czy możecie mi napisać czego nie wolno jeść przy Pylera i jak Wy to ogarnialiście w praktyce? Boję się, że coś źle zjem i całe leczenie pójdzie na marne.
Byłam dokładnie w tym samym punkcie – wzięłam ulotkę Pylera, przeczytałam i stwierdziłam, że chyba zostają mi tylko sucharki i woda Ale spokojnie, da się to ogarnąć.
Najważniejsze to zero nabiału – naprawdę. Mleko, sery, jogurty, nawet takie „fit” – wszystko odpada. Wapń z mleka blokuje wchłanianie tetracykliny, która jest jednym ze składników Pylera, więc szkoda by było zmarnować cały wysiłek. Ja sobie po prostu odstawiłam wszystko mleczne na 10 dni i jadłam lekkie rzeczy: gotowany ryż, zupy kremy, gotowane warzywa, banany, delikatne pieczywo, czasem chude mięso na parze.
Alkohol to absolutne NIE – nawet łyczek! Pylera ma metronidazol, który z alkoholem daje straszną reakcję – wymioty, gorąco, serce wali jak szalone. Ja po skończeniu kuracji odczekałam jeszcze 3 dni, zanim wypiłam kieliszek wina.
Poza tym unikaj kwaśnych rzeczy – pomidory, cytrusy, ocet, gazowane napoje, nawet sok jabłkowy potrafi podrażnić żołądek. Mi pomagała zwykła herbata z rumianku i gotowane warzywa. Wiem, że przez te 10 dni dieta jest nudna, ale serio warto – potem żołądek się odwdzięczy.
Pamiętam, że pierwszego dnia popełniłam błąd życia – wypiłam kawę z mlekiem. Nie dość, że miałam zgagę przez pół dnia, to potem się dowiedziałam, że nabiał i kawa to najgorsze połączenie z tetracykliną. Więc od razu Ci mówię – żadnego mleka, kefiru, serków, a najlepiej też unikać kawy, zwłaszcza czarnej i na pusty żołądek.
Ja jadłam bardzo prosto – rano sucharek i banan, w południe jakaś zupa (najczęściej krupnik albo rosół bez tłuszczu), a na kolację ryż i gotowany kalafior. Nudne, ale przynajmniej nic nie bolało. Trzeba też pamiętać o odstępie od suplementów – żadnych witamin, magnezu, wapnia ani żelaza w trakcie leczenia. One wszystko psują, bo tetracyklina się z nimi wiąże i wtedy lek nie działa jak trzeba.
Aha, i bardzo ważne – żadnego alkoholu nawet po zakończeniu kuracji przez 2–3 dni! Metronidazol i alkohol to piekielne połączenie, jedna koleżanka wypiła pół piwa dzień po leczeniu i skończyła z bólem głowy i sercem jak młot.