Zaczęłam brać Pylerę na Helicobacter pylori i już drugiego dnia mam taki mętlik w głowie, że nie wiem, co mogę jeść, a co nie. Wszędzie piszą co innego – jedni mówią, że nie wolno nabiału, inni że można trochę kefiru, jeszcze inni, że absolutnie żadnych pomidorów ani kawy… Do tego słyszałam, że nie można łączyć z witaminami ani z żadnymi suplementami z żelazem czy magnezem. Już sama nie wiem, co ugotować. Czy możecie mi napisać czego nie wolno jeść przy Pylera i jak Wy to ogarnialiście w praktyce? Boję się, że coś źle zjem i całe leczenie pójdzie na marne.