Czy Atrodil jest na sterydach?

Atrodil nie jest lekiem sterydowym. Jest to lek antycholinergiczny, który działa przez rozkurcz mięśni gładkich oskrzeli, co ułatwia oddychanie i jest powszechnie stosowany w leczeniu chorób układu oddechowego, takich jak przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) i astma.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/atrodil/czy-atrodil-jest-na-sterydach/

Mam pytanie, bo trochę się pogubiłam w tych wszystkich inhalatorach. Lekarz przepisał mi ostatnio Atrodil na duszności i świszczący oddech, ale dopiero w domu zaczęłam czytać w internecie o różnych lekach na astmę i POChP i wszędzie przewijają się jakieś sterydy. Trochę mnie to przestraszyło, bo zawsze się mówi, że sterydy to już takie mocne leczenie i różne skutki uboczne mogą być.

Czy Atrodil to steryd, czy to jest jakiś inny typ leku? Lekarz powiedział tylko, że ma pomóc na oskrzela, ale nie dopytałam dokładnie jak to działa. Jeśli ktoś z Was go bierze albo brał dłużej, to napiszcie proszę jak to u Was wyglądało i czy to faktycznie jest steryd czy nie.

Ja też miałam dokładnie takie same wątpliwości jak Ty, bo jak dostałam pierwszy inhalator w życiu to myślałam, że wszystko to sterydy. U mnie było tak, że najpierw miałam częste duszności i lekarz rodzinny przepisał mi właśnie Atrodil. Też się przestraszyłam, bo w rodzinie wszyscy od razu „ojej, sterydy to ciężka sprawa”.

Potem dopytałam lekarza i okazało się, że Atrodil nie jest sterydem. To jest lek, który po prostu rozszerza oskrzela. Czyli działa trochę tak, że pomaga tym oskrzelom się „rozluźnić”, żeby powietrze łatwiej przechodziło. Ja używałam go przez jakiś czas przy dusznościach i naprawdę czułam ulgę po kilku minutach od inhalacji.

U mnie nie było żadnych dziwnych skutków ubocznych, tylko czasem lekka suchość w ustach po inhalacji. Nawet moja mama miała podobny lek kiedyś przy zapaleniu oskrzeli i lekarz jej tłumaczył, że to nie steryd tylko lek na rozszerzenie dróg oddechowych. Także spokojnie, to nie jest sterydowy inhalator.

Ja mogę napisać ze swojego doświadczenia, bo mój mąż ma POChP i przez jakiś czas używał Atrodilu. Też na początku myśleliśmy, że to steryd, bo inhalator to człowiek od razu kojarzy z tymi wszystkimi sterydami na astmę. Ale pulmonolog nam wyjaśnił, że Atrodil nie jest sterydem, tylko lekiem rozszerzającym oskrzela.

U mojego męża działało to tak, że kiedy miał gorszy dzień i ciężej mu się oddychało, to po inhalacji było mu wyraźnie lżej. Nie było takiego uczucia ucisku w klatce piersiowej i mniej się męczył przy chodzeniu. Lekarz mówił, że to działa bardziej „mechanicznie” na oskrzela, czyli je rozkurcza, a sterydy działają bardziej przeciwzapalnie.

Z tego co wiem, wiele osób ma jednocześnie różne inhalatory – jeden właśnie taki jak Atrodil na rozszerzenie oskrzeli, a drugi już typowo sterydowy jeśli jest potrzebny. U mojego męża też tak było później. Ale sam Atrodil to nie steryd, więc nie ma co się aż tak stresować samą nazwą inhalatora.