Czy Augmentin na zapalenie gardła?

Augmentin może być stosowany w leczeniu zapalenia gardła, gdy infekcja jest wywołana przez bakterie wrażliwe na składniki leku. Jednak, ponieważ wiele zapaleń gardła jest spowodowanych przez wirusy, a nie bakterie, Augmentin nie jest zalecany w przypadku infekcji wirusowych gardła.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/augmentin/czy-augmentin-na-zapalenie-gardla

Cześć! Od trzech dni męczy mnie silne zapalenie gardła – boli tak, że ledwo przełykam ślinę. Sprawdziłam swoje migdałki: są duże, czerwone i lekko ropne. Ostatnio słyszałam, że niektórzy biorą Augmentin przy takich infekcjach. Czy ktoś z Was miał z tym doświadczenie? Czy Augmentin na zapalenie gardła pomógł Wam szybko stanąć na nogi? Nie wiem, czy to dobre rozwiązanie, bo nie chcę niepotrzebnie faszerować się lekami, ale już mam dosyć bólu. Co myślicie?

Hej, pamiętam jak rok temu w środku zimy dopadło mnie paskudne zapalenie gardła. Miałem podobnie jak Ty – koszmarny ból, czerwone migdałki i uczucie, jakby ktoś ściskał mi krtań imadłem. Wtedy sąsiadka, która ma dzieciaki wiecznie chore, opowiadała, że jej lekarz zalecał Augmentin, gdy zwykła amoksycylina nie dawała rady. Byłem wtedy zdesperowany, bo ledwo mogłem mówić, a czekało mnie ważne spotkanie w pracy, na które nie mogłem pójść z głosem wykrzywionym bólem.

W moim przypadku zauważyłem poprawę po kilku dniach, ból gardła zaczął stopniowo słabnąć i mogłem w końcu przełknąć coś więcej niż tylko herbatę z miodem. Pamiętam też, że byłem trochę senny i rozbity, ale wolałem to niż piekielny ból przy każdym przełknięciu. Czułem, że to był strzał w dziesiątkę, bo szybko stanąłem na nogi i mogłem wrócić do normalnego funkcjonowania.

Oczywiście to tylko moje wspomnienia, nie każdy reaguje tak samo. Zresztą, ja wtedy byłem totalnie wyczerpany chorobą, więc może zwykła herbata z imbirem by już pomogła. Ale mam w głowie ten obraz: w jeden dzień ledwo oddycham z bólu, a po paru tabletkach jest lżej. Pamiętam, że potem też bardziej dbałem o siebie, piłem więcej wody, unikałem lodów, szukałem spokoju i starałem się po prostu trochę zwolnić. Nie wiem, czy Tobie też tak pomoże, ale przynajmniej w moim przypadku Augmentin przyczynił się do szybszej poprawy.

Kobieta, 34 lata, 5’4” wzrostu, niepaląca, niepijąca alkoholu, nieużywająca narkotyków, obecnie przyjmuje bez recepty Ranigast i Xyzal 10 mg oraz kabergolinę 0,25 mg raz w tygodniu. Wcześniejsze problemy zdrowotne / historia medyczna: usunięcie migdałków, GERD, alergie sezonowe.

W ostatni czwartek, 4.06.2026, zaczęło mnie boleć gardło. Następnego ranka ból był już tak silny, że wieczorem poszłam do punktu pilnej pomocy. W życiu miałam anginę paciorkowcową tylko raz i rozpoznałam to uczucie — jakby połykało się żyletki.

W punkcie pilnej pomocy szybki test na paciorkowca wyszedł ujemny, a osoba udzielająca świadczenia powiedziała mi, że to infekcja wirusowa.

W 2020 roku, kiedy jedyny raz miałam paciorkowcowe zapalenie gardła, test również wyszedł ujemny, ale mój ówczesny lekarz powiedział, że wyniki fałszywie ujemne zdarzają się w około 10–30% przypadków i żeby uniknąć wysokiego kosztu badania laboratoryjnego, przepisze mi antybiotyk. Jeśli będzie reakcja na leczenie, to znaczy, że to paciorkowiec, a jeśli nie — wirus.

W zeszłym tygodniu byłam trochę zirytowana, że osoba w punkcie pomocy nie zaproponowała wysłania próbki do laboratorium, ale zaczęłam brać Augmentin 875/125 mg dwa razy dziennie. Miałam go wcześniej przepisany profilaktycznie na przeciągający się kaszel sprzed sześciu miesięcy, który ostatecznie poprawił się sam.

W ciągu 24 godzin od rozpoczęcia Augmentinu ból gardła zmniejszył się o około 90%, a drugiego dnia całkowicie zniknął.

Skończyłam Augmentin rano 9.06, a wczoraj gardło znowu zaczęło mnie boleć.

Dzisiaj ten sam nieznośny ból wraca z pełną siłą i ledwo mogę przełykać.

Nie mam zatkanego nosa ani podobnych objawów. Nie wiem, co się stało ani dlaczego tak jest. Boję się iść do kolejnego punktu pilnej pomocy, a do mojego lekarza nie mogę się dostać aż do czerwca, ale nie jestem też w stanie wytrzymać tego przez dwa tygodnie.

Miałam bardzo podobnie — szybki test wyszedł ujemny, a gardło bolało tak, że nie dało się normalnie przełykać. U mnie po antybiotyku też była szybka poprawa, ale po kilku dniach ból wrócił i dopiero później wyszło, że problem nie był taki prosty, bo doszło podrażnienie po refluksie i spływanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła. Przy GERD gardło potrafi boleć naprawdę mocno, nawet bez kataru i bez typowych objawów infekcji. Skoro ból wrócił tak szybko po Augmentinie, ja bym nie zakładała od razu, że „antybiotyk nie zadziałał”, tylko że może trzeba zrobić dokładniejszą diagnostykę — wymaz/posiew, ocenę gardła i ewentualnie sprawdzić, czy to nie refluks, wirus albo coś z okolic krtani.

Sama reakcja na Augmentin nie musi jeszcze na 100% oznaczać paciorkowca, bo czasem objawy chwilowo się wyciszają, a potem wracają z innego powodu. U mnie przy zapaleniu gardła po antybiotyku było lepiej bardzo szybko, ale po zakończeniu leczenia ból wrócił i okazało się, że miałam mocno podrażnioną śluzówkę oraz infekcję wirusową, na którą antybiotyk wcale nie był rozwiązaniem. Przy bólu „jak żyletki” i problemie z połykaniem dobrze byłoby jednak nie czekać dwóch tygodni, szczególnie jeśli ból narasta, pojawia się gorączka, trudność w otwieraniu ust, jednostronny ból albo uczucie obrzęku w gardle. Moim zdaniem w takiej sytuacji najrozsądniej byłoby zrobić test laboratoryjny/wymaz, bo szybkie testy czasem nie dają pełnej odpowiedzi, a leczenie „na próbę” może tylko zamazać obraz.