Czy DicloDuo jest szkodliwy?

DicloDuo nie jest szkodliwy, o ile jest stosowany zgodnie z zaleceniami lekarza i ulotką.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/dicloduo/czy-dicloduo-jest-szkodliwy

Hej dziewczyny i chłopaki! Mam pytanie – czy DicloDuo jest szkodliwy? Lekarz przepisał mi go na ból pleców, bo ostatnio ledwo wstaję po całym dniu przy komputerze, ale trochę boję się tych wszystkich leków przeciwzapalnych. Słyszałam, że mogą być ciężkie na żołądek albo nerki, a ja już miałam problemy z wrzodami, więc mam lekką paranoję. :sweat_smile: Czy ktoś z Was stosował DicloDuo dłużej? Czy faktycznie może zaszkodzić, jeśli brać go przez parę dni?

Ja brałam DicloDuo kilka razy na różne bóle – raz na kręgosłup, raz na staw kolanowy, który mi się przeciążył po wakacjach. Faktycznie, to jest lek z grupy NLPZ, które mogą obciążać żołądek i nerki, ale wszystko zależy od tego, jak długo i jak często się go stosuje. Lekarz zawsze mi mówił, żeby brać maksymalnie tydzień i koniecznie po posiłku, bo inaczej można sobie zrobić kuku. Raz wzięłam na pusty żołądek, bo byłam w biegu, i potem cały dzień mnie coś kłuło w brzuchu.

Ważne też, żeby nie łączyć DicloDuo z innymi NLPZ, jak ibuprofen czy aspiryna, bo to zwiększa ryzyko skutków ubocznych. Paracetamol z kolei można, bo działa inaczej i czasem fajnie łagodzi ból, jeśli DicloDuo samo nie wystarcza.

Jeśli chodzi o szkodliwość, moja mama brała diklofenak (to jest główny składnik DicloDuo) przez kilka miesięcy przy reumatyzmie, ale pod ścisłą kontrolą lekarza i z osłoną na żołądek. W Twoim przypadku, skoro to kilka dni, myślę, że nie masz się co martwić, zwłaszcza jeśli będziesz trzymać się zaleceń. No i jeśli masz wątpliwości, zawsze warto zapytać lekarza albo farmaceutę – oni wiedzą najlepiej.

A tak na marginesie – na ból pleców super pomaga mi rozciąganie, nawet kilka minut dziennie. Najpierw biorę lek, żeby ból trochę odpuścił, a potem robię proste ćwiczenia na kręgosłup. Po kilku dniach zawsze czuję różnicę. Trzymaj się, plecy to wredna sprawa, ale da się je opanować! :blush:

DicloDuo 75 mg jest jednym z niewielu leków, które naprawdę dobrze działają u mnie na ból. I właśnie dlatego mam z nim trochę problem, bo gdyby nie kwestia możliwych skutków ubocznych, najchętniej brałbym go praktycznie codziennie. Po DicloDuo różnica jest naprawdę duża. Ból wyraźnie się wycisza, łatwiej mi się ruszać i normalnie funkcjonować. Natomiast kiedy przestaję brać, wszystko stopniowo wraca.

Zacząłem więc trochę więcej czytać o diklofenaku i szczerze mówiąc trochę mnie przestraszyło to, co znalazłem. Wszędzie przewija się żołądek, wrzody, krwawienia, nerki, wątroba, ciśnienie i ryzyko sercowo-naczyniowe.

Czy ktoś tutaj brał DicloDuo albo inny doustny diklofenak przez kilka tygodni lub miesięcy? Chodzi mi konkretnie taki jak na zdjęciu, nie mylić z Combi.

Najbardziej interesują mnie doświadczenia osób, które stosowały go regularnie. Czy rzeczywiście po pewnym czasie pojawiły się problemy z żołądkiem albo wynikami badań? Czy ktoś brał go dłużej i wszystko było w porządku?

Nie pytam, czy jedna czy dwie tabletki są groźne, tylko bardziej o taki scenariusz, kiedy lek działa tak dobrze, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad regularnym stosowaniem.

Bo z jednej strony DicloDuo bardzo poprawia mi funkcjonowanie, a z drugiej nie chciałbym za kilka miesięcy odkryć, że przez leczenie bólu dorobiłem się innego problemu.

Przy DicloDuo trzeba pamiętać, że to nadal diklofenak i NLPZ. Przy dłuższym stosowaniu największy problem to nie samo to, czy lek przestanie działać, tylko ryzyko działań niepożądanych.

Najczęściej mówi się o żołądku i jelitach, ale dochodzą do tego nerki i układ krążenia. Ja przy dłuższym braniu NLPZ kontrolowałam morfologię, kreatyninę i próby wątrobowe, bo nie zawsze problemy od razu dają objawy.

Właśnie tego trochę się boję. DicloDuo działa na mnie tak dobrze, że łatwo dojść do wniosku „skoro pomaga, to będę brał dalej”. A później człowiek czyta o wrzodach i nerkach i zaczyna się zastanawiać, czy warto.

Ja po około 3 miesiącach regularnego diklofenaku skończyłem z dwoma krwawiącymi wrzodami.

Nie piszę tego, żeby straszyć, bo każdy reaguje inaczej, ale wcześniej też nie miałem poczucia, że dzieje się coś dramatycznego. Lek bardzo dobrze działał na ból i właśnie dlatego brałem go długo.

Dopiero później pojawiły się problemy z przewodem pokarmowym. Od tamtego czasu mam dużo większy respekt do NLPZ.

O kurczę. I właśnie takich historii się obawiałem. Miałeś wcześniej jakieś problemy z żołądkiem czy pojawiło się to dopiero podczas stosowania?

Wcześniej nic szczególnego. Dlatego mnie to zaskoczyło. I trudno powiedzieć, ile ktoś może brać bez problemów, bo jedna osoba będzie stosowała długo i nic się nie wydarzy, a u drugiej problemy pojawią się dużo szybciej.

U mnie było trochę inaczej. Brałam diklofenak w preparacie o przedłużonym uwalnianiu przez kilka miesięcy i jednocześnie miałam lek osłaniający żołądek. Przez jakiś czas działał naprawdę dobrze. Potem efekt przeciwbólowy zaczął być coraz słabszy i ostatecznie z niego zrezygnowałam. Problem polega właśnie na tym, że kiedy DicloDuo świetnie działa, bardzo łatwo zacząć traktować je jak zwykłą tabletkę przeciwbólową. A to jednak nie jest paracetamol.

U mnie problem nie pojawił się w żołądku, tylko w badaniach. Brałem diklofenak codziennie, jedną dawkę dziennie. Po około trzech miesiącach miałem podwyższone enzymy wątrobowe i lek został odstawiony.

Co ciekawe, nie miałem wcześniej żadnych wyraźnych objawów, które sugerowałyby, że coś dzieje się z wątrobą. Dlatego przy dłuższym stosowaniu same samopoczucie może być trochę zdradliwe.

Czyli gdybyś nie zrobił badań, pewnie dalej byś go brał?

Prawdopodobnie tak, bo przeciwbólowo działał dobrze i nie czułem niczego szczególnego.

Ja mam przewlekły ból i u mnie zasada jest taka, że DicloDuo zostawiam bardziej na mocniejsze zaostrzenia, a nie jako coś do codziennego stosowania miesiącami. Diklofenak jest skuteczny, tylko właśnie ta skuteczność jest trochę zdradliwa. Człowiek ma mocny ból, bierze kapsułkę, jest zdecydowanie lepiej i pojawia się pokusa: „to po co mam cierpieć, skoro mogę brać to codziennie?”. Tylko że przy długim stosowaniu dochodzi ryzyko krwawienia z przewodu pokarmowego, wpływu na nerki, ciśnienie i układ sercowo-naczyniowy.

Mnie najbardziej rozwalił żołądek. DicloDuo przeciwzapalnie działało naprawdę dobrze, ale po kilku dniach zacząłem czuć pieczenie i ból w nadbrzuszu. Nawet kiedy brałem lek po jedzeniu, mój żołądek go po prostu nie tolerował.

Szkoda, bo na ból był świetny.

U mnie odwrotnie – brałam diklofenak dłuższy czas i żadnych dużych problemów nie miałam. I właśnie dlatego trzeba uważać z historiami internetowymi. Jedna osoba dostanie wrzodów po kilku miesiącach, druga będzie stosowała dłużej i nic dramatycznego się nie wydarzy. To nie znaczy jednak, że lek jest obojętny. Ja po prostu przy dłuższym leczeniu pilnowałam badań i nie dokładałam sobie do tego ibuprofenu, ketoprofenu ani innych podobnych leków.

To ostatnie jest bardzo ważne.

Spotkałem się z osobami, które brały DicloDuo i kiedy nadal bolało, dokładały sobie ibuprofen albo ketoprofen, bo traktowały je jak zupełnie inne leki. A to nadal ta sama szeroka grupa NLPZ i wtedy można sobie mocno zwiększyć ryzyko działań niepożądanych, szczególnie ze strony przewodu pokarmowego i nerek.

Czyli DicloDuo + ibuprofen na mocniejszy dzień raczej kiepski pomysł?

Takiego połączenia na własną rękę zdecydowanie bym nie robił. To nie działa na zasadzie, że dwa różne NLPZ dadzą dwa razy lepszy efekt przeciwbólowy.

Największy problem z pytaniem „czy DicloDuo jest szkodliwe?” jest taki, że odpowiedź brzmi trochę: to zależy od osoby, dawki i czasu stosowania. Jeśli ktoś bierze lek krótko podczas zaostrzenia i nie ma istotnych czynników ryzyka, sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż u osoby, która bierze go codziennie przez kilka miesięcy.

Dużo większe znaczenie ma to, czy ktoś miał wcześniej wrzody, problemy z nerkami, nadciśnienie, choroby serca, bierze leki przeciwkrzepliwe itd. Dlatego nie da się ustalić jednej zasady typu „7 dni jest bezpieczne, a 8 już nie”.