Czy Ketrel to narkotyk?

Ketrel, znany również jako kwetiapina, nie jest klasyfikowany jako narkotyk w sensie prawnym czy medycznym. Jest to lek antypsychotyczny, zwykle stosowany w leczeniu różnych zaburzeń psychicznych takich jak schizofrenia i zaburzenia afektywne dwubiegunowe.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/ketrel/czy-ketrel-to-narkotyk

Dostałem Ketrel 25 mg na stany lękowe. Podczas normalnego przyjmowania nie czuję po nim nic szczególnie pozytywnego, dlatego zacząłem się zastanawiać, czy kwetiapina w ogóle ma jakieś działanie odurzające albo rekreacyjne. Czy ktoś po Ketrelu czuł coś w rodzaju „haju”?

Moim zdaniem leki przeciwpsychotyczne nie mają specjalnego działania rekreacyjnego. Chyba że ktoś lubi być tak uspokojony, że cały dzień myśli o jedzeniu, chodzi jak zombie i prawie nic nie czuje. U mnie właśnie tak działał Ketrel.

Brałem go przez pewien czas codziennie i też czułem się jak otępiałe zombie, takie trochę odcięcie od emocji.

U mnie było tak samo. Wytrzymałem około miesiąca i zrezygnowałem, bo nie odpowiadało mi to samopoczucie.

To chyba zależy od osoby. Kiedy ktoś jest bardzo pobudzony albo ma silny napad paniki, uspokojenie po Ketrelu może być odbierane jako ulga. Przy codziennym stosowaniu nie każdemu jednak odpowiada to zamulenie.

Tylko ulga od pobudzenia to nadal nie jest działanie rekreacyjne. Lek może pomagać w konkretnych objawach, ale to nie znaczy, że daje typowy „haj”.

Ja dostałam Ketrel na sen. Nie mam po nim żadnej euforii ani przyjemnego odurzenia. Po prostu robię się bardzo senna, mam ogromny apetyt i zasypiam. Następnego dnia czasami nadal jestem spowolniona.

Biorę 200 mg codziennie i też nie nazwałbym tego działaniem narkotycznym. Najwięcej, co Ketrel u mnie powoduje, to senność. Nie jest to nawet jakieś przyjemne uczucie, tylko zwykłe zmęczenie i potrzeba położenia się do łóżka.

U mnie przed przyzwyczajeniem się organizmu było trochę inaczej. Nie robiłam się od razu senna, tylko miałam zawroty głowy i czułam się niedobrze. Później to częściowo minęło, ale nadal mam po Ketrelu bardzo dziwne i realistyczne sny.

Biorę go od około pięciu lat i od początku powodował u mnie senność oraz zmęczenie utrzymujące się następnego dnia. Właśnie przez to rozważam stopniowe zmniejszenie dawki. Nie widzę w nim nic rekreacyjnego.

U mnie działanie wygląda tak, że po mniej więcej godzinie pojawia się ogromna ochota na jedzenie, a później zasypiam. Czasami śpię ponad 12 godzin i mam bardzo wyraźne sny. Ketrel dobrze działa na moją bezsenność, ale nie powiedziałabym, że daje „haj”. To bardziej mocne wyciszenie i sen.

Miałem kiedyś do czynienia z małą ilością kwetiapiny i praktycznie od razu mnie odcięło. Musiałem bardzo walczyć, żeby nie zasnąć. Nie było w tym nic przyjemnego ani rozrywkowego.

Dokładnie. Ketrel może być przydatny przy bezsenności i może zwiększać apetyt, ale poza tym nie ma w nim dla mnie nic rekreacyjnego.

Mój lekarz też przepisał mi Ketrel 25 mg na lęk, ale u mnie akurat prawie nie działał. Mam wrażenie, że ten lek jest czasami przepisywany bardzo łatwo, zwłaszcza gdy lekarz nie chce włączać leków typowo uspokajających.

Ja dostałem go na napady paniki. Miał wyciszać bez ryzyka typowego dla niektórych leków nasennych i przeciwlękowych, ale poza sennością niewiele u mnie zmieniał.

Najważniejsze, żeby nie próbować zmieniać samemu sposobu przyjmowania. To nie sprawi, że lek zacznie działać „lepiej” albo bardziej narkotycznie, a może tylko zwiększyć ryzyko działań niepożądanych.

Ja po zmniejszeniu dawki o połowę przez kilka miesięcy czułem się bardzo źle. Dlatego nawet jeśli Ketrel nie daje typowego haju, organizm może się przyzwyczaić do jego działania i nie warto nagle zmieniać dawki.