Czy Ketrel uspokaja?

Tak, Ketrel z kwetiapiną należy do grupy leków przeciwpsychotycznych i posiada właściwości uspokajające.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/ketrel/czy-ketrel-uspokaja

Hej wszystkim! Od kilku tygodni biorę Ketrel, bo mam problemy ze snem i ogólnie z nerwami. Czasami czuję się, jakby wszystko mnie przerastało, a lekarz stwierdził, że ten lek powinien mi pomóc się trochę wyciszyć. Ale szczerze mówiąc, jakoś nie czuję się specjalnie uspokojona… Może robię coś nie tak? Czy ktoś z Was też go brał? Czy faktycznie uspokaja, czy to zależy od osoby? Dajcie znać, bo nie wiem, czy to ze mną coś nie gra, czy może po prostu ten lek tak działa… Dzięki za każdą odpowiedź!

Powiem Ci szczerze, brałam Ketrel przez pół roku, więc trochę Ci opowiem, jak to u mnie wyglądało. Zaczęło się podobnie jak u Ciebie – wieczny stres, gonitwa myśli, nerwy, że już nie mogłam sobie poradzić z codziennością. Lekarz przepisał mi Ketrel i powiedział, że powinien mnie „uspokoić” i pomóc zasnąć. No i wiesz co? U mnie to działało… ale tak na pół gwizdka.

Pierwsze dni były dziwne. Czułam się senna praktycznie cały czas, więc z jednej strony faktycznie byłam „spokojniejsza”, ale z drugiej miałam wrażenie, że chodzę jak zombie. Dopiero po tygodniu to trochę minęło i zaczęłam normalnie funkcjonować. Faktycznie wieczorem byłam bardziej wyciszona, zasypiałam łatwiej, ale czy uspokajał mnie w ciągu dnia? Niekoniecznie. Bardziej to działało tak, że miałam więcej siły psychicznej, żeby nie wybuchać na każdą bzdurę.

Moja kuzynka też brała Ketrel, ale ona ma zupełnie inne doświadczenia. Mówiła, że u niej to był totalny game changer – uspokajał ją tak, że nawet największe problemy w pracy przestały ją ruszać. Wiesz, to chyba bardzo zależy od organizmu i od dawki. Ja brałam stosunkowo małą dawkę, bo głównie chodziło o sen, a ona miała dużo większą, bo miała stany lękowe.

Dodam jeszcze, że Ketrel działa trochę inaczej niż takie typowe „uspokajacze”. To nie jest lek, który weźmiesz i nagle czujesz spokój jak po melisie. On raczej pomaga w dłuższej perspektywie, jak już organizm się przyzwyczai. Ale serio, najlepiej pogadaj z lekarzem, jeśli masz wątpliwości, bo może trzeba coś dostosować. Trzymam za Ciebie kciuki i pamiętaj, że to wszystko wymaga czasu. Każdy organizm jest inny, ale jak dasz sobie chwilę, to na pewno znajdziesz coś, co Ci pomoże. Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania, to śmiało pisz!

Przyjmuję Lamotryginę oraz Ketrel trzy razy dziennie w dawce 200 mg każdorazowo. Na początku, przez pierwsze dwa tygodnie stosowania tak dużej dawki, odczuwałam silną senność. Na szczęście ten okres spędziłam w szpitalu, co ułatwiło mi przetrwanie tych początkowych skutków ubocznych. Obecnie zauważam jedynie lekkie uspokojenie i zobojętnienie na wiele spraw, co w moim przypadku uważam za bardzo pozytywny efekt. Dla mnie to naprawdę świetny lek, który pomógł mi osiągnąć większą równowagę psychiczną i dystans do codziennych trudności.

Czy Ketrel rzeczywiście działa uspokajająco? Dostałam go niedawno i zastanawiam się, czy powinnam spodziewać się wyciszenia, czy raczej tylko senności. Chodzi dokładnie o Ketrel 25mg taki jak na zdjęciu.

@Lili8 Tak. U mnie zdecydowanie uspokaja.

A jak dokładnie to odczuwasz?

Trochę jak przykrycie się ciepłym kocem. Czuję się spokojniejszy, rozluźniony i łatwiej mi odpuścić natłok myśli. Później zazwyczaj robię się senny.

U mnie przede wszystkim działa na lęk. Przyjmuję Ketrel w związku z chorobą dwubiegunową i odkąd go biorę, silne napięcie jest znacznie mniejsze. Oczywiście łatwo powiedzieć, że człowiek nie martwi się, kiedy śpi, ale nawet w ciągu dnia jestem spokojniejsza niż wcześniej.

Mnie pomaga szczególnie w momentach, gdy zaczynam płakać i nie mogę się uspokoić. Nie działa tak, że natychmiast wszystko znika, ale po pewnym czasie czuję, że emocje stają się mniej intensywne i łatwiej mi nad sobą zapanować.

U mnie Ketrel głównie usypia. Po około 30 minutach robię się bardzo senny, ale nie nazwałbym tego typowym uspokojeniem. Bardziej czuję, że organizm domaga się snu.

Czyli lęk też wtedy przechodzi?

Tak, zwykle znika, tylko trudno mi powiedzieć, czy lek rzeczywiście mnie uspokaja, czy po prostu jestem zbyt senny, żeby dalej się nakręcać.

Mam podobnie. Ketrel pomaga mi zasnąć, a dobry sen sam w sobie zmniejsza napięcie. Nie czuję po nim jednak jakiegoś przyjemnego rozluźnienia. Bardziej robię się ciężka, spowolniona i po chwili zasypiam.

U mnie działa bardzo dobrze. Biorę 100 mg i naprawdę mocno mnie wycisza. Wcześniej miałam problem z gonitwą myśli i wieczornym napięciem, a po Ketrelu łatwiej mi się zatrzymać i odpocząć.

Każdy reaguje trochę inaczej. Mnie Ketrel uspokajał, ale przy 200 mg pojawiły się skutki uboczne, przez które czułem się gorzej. Sama senność była bardzo mocna, a rano długo dochodziłem do siebie.

U mnie niestety było odwrotnie. Mam zaburzenia lękowe i napady paniki, a po Ketrelu czasami czułam się jeszcze bardziej niespokojna. Najgorzej znosiłam moment, kiedy ciało robiło się ciężkie i senne, a umysł nadal pracował. Miałam wtedy wrażenie utraty kontroli.

Możliwe, że właśnie walczyłaś z narastającą sennością. Niektóre osoby źle znoszą to uczucie „odcinania”, szczególnie gdy boją się zmian w ciele. U mnie na początku też było to dziwne, ale później przestałam się temu opierać i zaczęłam odbierać to jako wyciszenie.

Możliwe @Wixa . Dodatkowo miałam kołatanie serca, więc trudno było mi nazwać ten stan spokojem.

@Ewelka U mnie też po około pół godzinie pojawia się senność i szybsze bicie serca. Co ciekawe, lęk faktycznie znika, ale przez kołatanie nie czuję się całkowicie spokojny. To bardziej tak, jakby Ketrel wyłączał niepokojące myśli, ale organizm nadal reagował.