Czy Lerivon może uzależniać?

Odstawianie Lerivonu, czyli mianseryny, to proces, który wymaga ścisłej współpracy z lekarzem prowadzącym i może być złożony.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/lerivon/czy-lerivon-moze-uzalezniac/

Hej wszystkim. Mam takie trochę głupie pytanie, ale wolę zapytać ludzi niż w kółko czytać ulotkę. Czy Lerivon uzależnia? Biorę go głównie na sen, bo od stresów i nerwów nie spałam po nocach. Pomaga, śpię lepiej, ale zaczęłam się zastanawiać, czy potem nie będzie tak, że bez tabletki w ogóle nie zasnę. Ktoś brał dłużej i może się podzielić, jak to wygląda w realnym życiu?

Też się tego bałam, bo jak człowiek słyszy „lek na głowę”, to od razu myśli uzależnienie… U mnie Lerivon był wzięty właśnie na sen, po rozwodzie i nerwach w pracy. Brałam kilka miesięcy. Powiem tak: nie miałam czegoś takiego, że muszę wziąć albo wariuję. To nie jest jak jakieś tabletki nasenne, po których człowiek się boi, że bez nich nie przeżyje nocy. Jak próbowałam odstawić, to pierwsze dni spałam gorzej, ale to było raczej tak, że wrócił stary problem, a nie że organizm się „domagał” leku. Znam też koleżankę, co brała dłużej i mówiła dokładnie to samo – nie uzależnia, tylko człowiek się przyzwyczaja, że w końcu śpi normalnie. Dla mnie to była duża ulga psychiczna, że to nie jest coś, co wciąga.

Z mojej perspektywy: to nie jest uzależnienie, tylko raczej komfort. Jak człowiek w końcu śpi, to potem ciężko wrócić do zarwanych nocy i stąd to gadanie, że „nie da się bez”. Jak odstawiłam, to sen był gorszy, byłam bardziej nerwowa, ale po czasie się unormowało. Nie było żadnych jazd typu drżenie rąk czy panika, że muszę wziąć tabletkę.