Miałam identycznie – depresja, rozdygotanie, budzenie się o 2 w nocy i tak do rana patrzenie w sufit albo kręcenie się po kuchni. Lekarka mi dała Mirtagen 15 mg i powiedziała, że będzie lepiej ze snem, ale pierwsze dni to myślałam, że to jakieś placebo. Ale po tygodniu bach – przespana noc. I nie tak na raty, tylko porządny, głęboki sen.
U mnie to zadziałało trochę jak młotek w głowę – wieczorem biorę tabletkę i za godzinę już nie istnieję. Z czasem to się trochę wyrównało, ale i tak – sen mam jak dziecko, a wcześniej to był dramat. Trzeba trochę cierpliwości, wiem, że to trudne, ale serio warto. Dziś śpię, jem, zaczęłam znowu chodzić na spacery – człowiek wraca do siebie.