Czy można odstawić Femoston?

Też brałam Femoston przez ponad dwa lata, bo po menopauzie miałam takie stany, że myślałam, że zwariuję – uderzenia gorąca, serce waliło jak szalone, nie mogłam spać, ciągle zmęczona. Lekarz zapisał mi wtedy ten Femoston i naprawdę pomógł. Ale potem, jak zaczęłam się źle czuć psychicznie (taka jakaś obojętność, brak energii, zero libido), to postanowiłam odstawić. I to był szok dla organizmu.

Zrobiłam to z dnia na dzień – wielki błąd. Uderzenia wróciły z podwójną siłą. Poty takie, że się przebierałam w nocy po dwa razy. Spałam może po 3 godziny na raty, chodziłam jak zombie. Do tego ciągle wkurwiona (za przeproszeniem), krzyczałam na wszystkich. I płakałam potem, bo wiedziałam, że to nie jestem ja…

Trwało to u mnie dobre trzy miesiące. Trochę pomogły zioła – zaczęłam pić mieszanki z pluskwicy groniastej i melisy, magnez z witaminą B6 też coś tam dawał. Ale prawda jest taka, że organizm po HZT musi się przestawić na nowo i każdy przechodzi to inaczej. Moja koleżanka Grażyna odstawiła i nic – zero objawów. A ja? No katorga. Ale przeszło. Teraz już 10 miesięcy bez Femostonu i jest o niebo lepiej.

Najważniejsze – nie panikuj. Daj sobie czas. Jak bardzo źle, idź do lekarza i pogadaj – może da się zejść z dawki stopniowo albo przejść na coś łagodniejszego.