Miałam dokładnie to samo! Systen Sequi brałam przez ponad 2 lata. Na początku był cud – koniec z nocnymi potami, przestałam się budzić co godzinę, a mąż mi powiedział, że „wróciła dawna Kasia”
Ale potem zaczęłam mieć w głowie, że to jednak hormony i że już długo je łykam.
Poszłam do ginekologa, zrobiłam badania i powiedziałam, że chcę spróbować odstawić. Ustaliliśmy, że zmniejszam dawkę, potem wydłużam czas między plastrami i tak przez parę miesięcy. Było spoko – tylko trochę wróciły poty, ale nie tak silne jak kiedyś. Najbardziej pomogło mi, że od razu zaczęłam brać zioła i pić dużo wody, no i dieta. Nie rzucałabym tego nagle, tylko z głową. Ale tak – da się odstawić. Trzeba tylko słuchać swojego ciała.