@Wiesiek788 Po diagnozie zakrzepicy zacząłem brać Xarelto i też miałem dokładnie ten sam dylemat z alkoholem. Niby człowiek wie, że to lek przeciwzakrzepowy, ale dopiero jak siądzie i przeczyta ulotkę, to zaczyna rozumieć, że z alkoholem nie ma co udawać, że temat nie istnieje. Na zdjęciu widać fragment ulotki, gdzie jest wyraźnie napisane o spożywaniu alkoholu a Xarelto i właśnie na tym bym się opierał, bo tam jest to ujęte dość jasno.
W ulotce jest informacja, że alkohol podczas leczenia Xarelto może zwiększać ryzyko krwawienia, szczególnie jeśli ktoś pije dużo albo regularnie. I to moim zdaniem jest najważniejsze. To nie jest tak, że jedna mała lampka wina od razu musi skończyć się tragedią, ale też nie jest to lek, przy którym można normalnie pić większe ilości i machnąć ręką. Xarelto działa na krzepliwość krwi, więc każde dodatkowe ryzyko krwawienia trzeba brać poważnie.
U mnie wyglądało to tak, że po przeczytaniu ulotki bardzo ograniczyłem alkohol. Raz na rodzinnej okazji wypiłem małą lampkę wina do jedzenia i nic złego się nie stało, ale nie robiłem z tego normy. Bardziej traktuję to jako wyjątek, a nie coś codziennego. Na pewno nie odważyłbym się przy Xarelto upijać, pić kilku drinków albo mieszać alkoholu z lekami przeciwbólowymi typu ibuprofen, ketoprofen czy naproksen, bo wtedy ryzyko krwawienia może być większe.
W tej ulotce jest też sensownie napisane, że okazjonalne, umiarkowane ilości alkoholu mogą być zwykle akceptowalne, ale jednocześnie jest wyraźne ostrzeżenie, żeby nie upijać się alkoholem podczas stosowania Xarelto. I tego bym się trzymał. Dla mnie różnica jest prosta: jedna mała ilość przy posiłku to jedno, a picie do mocnego upojenia to zupełnie inna sprawa.
Moja rada z doświadczenia: nie traktuj alkoholu przy Xarelto jak czegoś całkiem obojętnego. Jeśli już, to naprawdę mało, okazjonalnie i najlepiej przy jedzeniu. A jeśli ktoś ma skłonność do krwawień, siniaków, problemy z żołądkiem, wątrobą albo bierze jeszcze inne leki, to tym bardziej bym uważał. U mnie po prostu wygrało podejście, że lepiej odpuścić alkohol niż potem stresować się krwawieniem, czarnym stolcem, siniakami czy tym, czy coś się nie dzieje.