Nie zaleca się picia alkoholu podczas kuracji Izotekiem, ponieważ alkohol może nasilać działania niepożądane leku, takie jak suchość skóry, oczu i nosa. Ponadto, Izotek może wpłynąć na funkcjonowanie wątroby, a picie alkoholu może zwiększyć ryzyko uszkodzenia wątroby.
Hej wszystkim! Dorzucam zdjęcie, bo właśnie jestem na Izoteku 20 mg i mam pytanie do osób, które też przez to przechodziły. Jak u Was wyglądał temat alkoholu podczas kuracji? Wiem, że przy tym leku trzeba uważać na wątrobę i wyniki, dlatego trochę się zastanawiam, jak bardzo restrykcyjnie do tego podchodziliście.
Nie chodzi mi o regularne picie, tylko bardziej o sytuacje typu jedno piwo na grillu, lampka czegoś na urodzinach albo jakiś toast przy okazji. Czy całkowicie odpuszczaliście alkohol przez całą kurację, czy zdarzało Wam się wypić coś sporadycznie i wszystko było okej z badaniami?
Zaczyna się sezon spotkań, grille, wyjazdy, imprezy i jestem ciekawa, jak inni sobie z tym radzili w praktyce. Trochę nie chcę przesadzać w żadną stronę — ani panikować po jednym piwie, ani też bagatelizować tematu, bo jednak Izotek to mocny lek. Jak było u Was?
Cześć! Szczerze mówiąc, ja byłam na Izoteku przez pół roku i całkowicie odstawiłam alkohol. Lekarz powiedział, że wątroba i tak jest mocno obciążona, a Izotek sam w sobie może podnosić poziom trójglicerydów. Nie chciałam ryzykować, bo efekty leczenia były dla mnie ważniejsze niż lampka wina na imprezie. Teraz, po zakończeniu kuracji, wróciłam do „normalności” i cieszę się, że byłam zdyscyplinowana. Ale jak już musisz, to myślę, że jedno piwo raz na jakiś czas nie zrobi tragedii – tylko nie rób z tego reguły.
Hej, ja miałam podobne dylematy! Na początku kuracji byłam totalnie na „zero”, ale na urodzinach kumpeli wypiłam dwa drinki i szczerze? Nie czułam, żeby coś było nie tak. Oczywiście nie polecam tego robić regularnie, bo każdy organizm reaguje inaczej. Po tamtej imprezie zrobiłam badania i wszystko było ok, ale moja koleżanka, która piła częściej podczas Izoteku, miała później problemy z wynikami wątrobowymi. Także raczej bym uważała, bo nigdy nie wiesz, jak Twój organizm zareaguje.
Cześć wszystkim! Ja jestem w trakcie 4. miesiąca Izoteku i całkowicie odstawiłam alkohol. Moja skóra już i tak ma ciężko – łuszczenie, suchość, a do tego często jestem zmęczona, więc wolę nie ryzykować. Poza tym dermatolog powiedział mi, że jak połączę Izotek z alkoholem, mogę mieć podrażnienia żołądka albo problemy z wątrobą. Jak dla mnie to nie jest warte tej lampki wina czy piwa. A na imprezach udaję, że piję – nalewam sobie Sprite’a do kieliszka i nikt nawet nie zauważa.
Ja trochę zaryzykowałem i powiem Wam, że nie było źle. Piłem sporadycznie – raz na miesiąc czy dwa lampkę wina albo jedno piwo i nic mi się nie działo. Oczywiście przed każdą wizytą u lekarza robiłem badania krwi, żeby upewnić się, że wszystko jest w normie. Dermatolog mówił, że to wszystko zależy od organizmu i dawki, jaką przyjmujemy. Uważam jednak, że lepiej unikać alkoholu – skóra jest tak delikatna podczas tej kuracji, że nie warto dodatkowo obciążać organizmu. Ale jak wypijesz raz na jakiś czas, to raczej świat się nie zawali.