Tak, Sirdalud może być stosowany w leczeniu rwy kulszowej.
Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/sirdalud/czy-mozna-stosowac-sirdalud-na-rwe-kulszowa
Tak, Sirdalud może być stosowany w leczeniu rwy kulszowej.
Mam pytanie do Was, bo może ktoś miał podobnie. Od kilku dni męczy mnie rwa kulszowa, ból straszny, promieniuje od pleców aż do nogi, czasem aż mi stopa drętwieje. Mam w domu Sirdalud, który kiedyś dostałam na napięcie mięśniowe. Myślicie, że mogę go brać na tę rwę? Czy komuś pomógł? Nie chcę od razu lecieć do lekarza, bo wiadomo, czekać trzeba długo, a na SOR nie ma sensu iść, bo powiedzą, że to nie pilne. Jakieś rady? Jak sobie radziliście?
Współczuję, rwa to masakra! Miałam to w zeszłym roku, przez tydzień nie mogłam się wyprostować, chodziłam jak staruszka. Też miałam w domu Sirdalud, bo wcześniej lekarz mi przepisał na napięcie karku, no i wzięłam, bo co miałam robić. Pomogło o tyle, że mięśnie faktycznie trochę puściły, ale bólu nerwowego to tak do końca nie załatwiło. Najgorzej było rano – jak człowiek po nocy się zesztywnieje, to wstanie z łóżka to jak walka o życie. Mi oprócz tego pomogły zimne okłady, trochę rozciągania (ale delikatnego!) i smarowanie jakimiś maściami rozgrzewającymi. No i niestety, ale po kilku dniach musiałam iść do lekarza, bo bez leków przeciwbólowych mocniejszych to bym się nie pozbierała. Jak masz w domu Sirdalud, to spróbuj, ale licz się z tym, że może cię ściąć z nóg, bo on daje niezłe zamulenie. Jak masz coś do roboty w ciągu dnia, to lepiej bierz na noc.
Ja miałem rwę kulszową od przepukliny L5/S1, więc wrzucam też swoje zdjęcia z rezonansu i RTG, żeby było wiadomo, o jakim typie problemu mówię. U mnie ból nie był tylko w plecach — szedł przez pośladek, udo, łydkę aż do stopy. W najgorszym momencie nie mogłem normalnie siedzieć ani stać, a kichnięcie potrafiło puścić taki prąd do nogi, że aż mnie zginało.
Co do Sirdaludu — u mnie był przepisany właśnie przy tej rwie, ale bardziej na spięcie i skurcz mięśni w lędźwiach niż na sam nerw. I to jest ważne, bo Sirdalud nie zadziałał u mnie jak cudowny lek na rwę. Nie było tak, że wziąłem tabletkę i nagle ból promieniujący do nogi zniknął. Bardziej czułem, że lędźwie trochę puszczają, mięśnie nie trzymają tak mocno i łatwiej się położyć albo przespać noc.
Największy sens miał u mnie na noc. Po Sirdaludzie robiłem się senny, ciężki i trochę zamulony, więc w dzień raczej średnio. Przy ostrym ataku, kiedy plecy były jak z betonu, to pomagało, bo mięśnie przestawały tak ciągnąć i blokować każdy ruch. Ale jeśli ból szedł typowo nerwem do nogi, z drętwieniem i rwaniem, to sam Sirdalud nie ogarniał tematu.
Miałem też Ketonal i inne przeciwbólowe, ale prawda jest taka, że leki tylko pomagały przetrwać najgorszy etap. Sirdalud rozluźniał plecy, Ketonal bardziej tłumił ból, ale przyczyny to nie naprawiało. Dopiero jak zacząłem ogarniać rehabilitację, ćwiczenia i pracę z lędźwiami, to zaczęło się robić lepiej.
U mnie była też próba z zastrzykiem nadtwardówkowym, ale efekt nie był od razu taki, jakiego się spodziewałem. Przez pierwsze dni miałem wrażenie, że nic się nie zmienia i tylko się frustrowałem. Potem doszła terapia manualna, dużo ostrożnego ruchu, chłodzenie pleców i stopniowe wracanie do chodzenia. Nie było to liniowe — raz lepiej, raz gorzej — ale z czasem ból zaczął odpuszczać.
Także jeśli ktoś pyta o Sirdalud na rwę kulszową, to z mojego doświadczenia: tak, może pomóc, ale głównie na spięte, zablokowane mięśnie przy rwie, a nie bezpośrednio na przepuklinę czy nerw. U mnie był dobry jako wsparcie na noc, kiedy lędźwie były w skurczu i nie dało się normalnie spać. Ale nie traktowałbym go jako głównego rozwiązania rwy, tylko jako jeden z elementów przetrwania ostrego etapu.
Kurczę, ja bym nie ryzykowała tak w ciemno. Sama miałam rwę kilka miesięcy temu i wiem, jaki to jest koszmar, ale Sirdalud to raczej nie jest lek na nerwy, tylko na mięśnie. Może trochę pomóc, ale czy na pewno ci nie zaszkodzi, to ciężko powiedzieć. Jak masz ciśnienie niskie, to uważaj, bo potrafi nieźle zamulić i obniżyć ciśnienie tak, że można się poczuć słabo. Ja pamiętam, że jak go kiedyś brałam na napięcie w szyi, to pierwszą noc przespałam jak zabita, ale rano wstałam jak z watą w głowie. A rwa to jednak inny mechanizm, bardziej chodzi o ucisk na nerw niż samo napięcie mięśniowe. Może lepiej spróbuj coś przeciwbólowego, typu ibuprofen albo paracetamol, zanim sięgniesz po Sirdalud. A jeśli możesz, to skocz do fizjo – ja poszłam i mi poustawiał miednicę, bo okazało się, że od tego cała rwa się zaczęła. Po kilku wizytach było o niebo lepiej. Trzymam kciuki, żeby szybko przeszło!