Czy Myditin jest silnym lekiem?

Myditin nie jest lekiem przeciwbólowym w tradycyjnym znaczeniu, jak np. niesteroidowe leki przeciwzapalne czy opioidy, które bezpośrednio wpływają na odczuwanie bólu. Jego główna funkcja polega na zmniejszeniu napięcia mięśniowego, co pośrednio może przyczynić się do ulgi w bólu spowodowanym przez skurcze mięśni lub inne stany związane z nadmiernym napięciem mięśniowym.


Temat jest powiązany: https://medyk.online/lek/myditin/czy-myditin-jest-przeciwbolowy/

Mam pytanie do osób, które brały Myditin. Czy to jest w ogóle silny lek? Lekarz przepisał mi go na bardzo napięte mięśnie w plecach, bo od jakiegoś czasu mam problemy z kręgosłupem. Pracuję przy komputerze i siedzę praktycznie cały dzień, więc pewnie od tego.

Powiem szczerze, że trochę się stresuję braniem nowych leków. Zawsze się zastanawiam czy to coś mocnego, czy raczej łagodniejsze tabletki. Czytałam w internecie różne rzeczy i jedni piszą, że to dość silny lek na mięśnie, a inni że raczej taki średni.

Czy ktoś z Was brał Myditin i może powiedzieć z własnego doświadczenia czy to jest mocny lek? Jak się po nim czuliście?

Ja brałam Myditin jakieś pół roku temu, kiedy złapał mnie kręgosłup. Mam 42 lata i powiem szczerze, że wcześniej nie miałam takich problemów, ale odkąd zaczęłam więcej pracować przy komputerze to plecy zaczęły się odzywać.

Lekarz powiedział, że mam bardzo napięte mięśnie w odcinku lędźwiowym i przepisał właśnie Myditin. Też się zastanawiałam czy to jakiś bardzo mocny lek, ale z mojego doświadczenia nie było aż tak strasznie.

Mięśnie rzeczywiście się rozluźniły, ale nie było tak, że czułam się jakoś dziwnie albo „otumaniona”. Jedynie miałam trochę sucho w ustach i czasami lekkie zawroty głowy.

U mnie sprawa wyglądała tak, że pierwszy raz w życiu miałem problem z kręgosłupem po remoncie w domu. Cały weekend nosiłem płytki, worki z klejem i inne ciężkie rzeczy. W poniedziałek rano wstałem i plecy były tak spięte, że ledwo się ruszałem. Lekarz przepisał mi wtedy właśnie Myditin. Z mojej perspektywy to nie jest jakiś bardzo „mocny” lek, raczej taki który stopniowo rozluźnia mięśnie. Nie było u mnie czegoś takiego, że po jednej tabletce nagle wszystko przeszło. Największą poprawę poczułem dopiero po kilku dniach. Mięśnie jakby powoli puszczały i łatwiej było się poruszać.