Ja brałam Myditin jakieś pół roku temu, kiedy złapał mnie kręgosłup. Mam 42 lata i powiem szczerze, że wcześniej nie miałam takich problemów, ale odkąd zaczęłam więcej pracować przy komputerze to plecy zaczęły się odzywać.
Lekarz powiedział, że mam bardzo napięte mięśnie w odcinku lędźwiowym i przepisał właśnie Myditin. Też się zastanawiałam czy to jakiś bardzo mocny lek, ale z mojego doświadczenia nie było aż tak strasznie.
Mięśnie rzeczywiście się rozluźniły, ale nie było tak, że czułam się jakoś dziwnie albo „otumaniona”. Jedynie miałam trochę sucho w ustach i czasami lekkie zawroty głowy.