Tak, Nebilenin jest lekiem z grupy beta-blokerów. Jego działanie polega na selektywnym blokowaniu receptorów beta-1 adrenergicznych w sercu, co przyczynia się do obniżenia ciśnienia tętniczego, zmniejszenia częstości akcji serca oraz poprawy ogólnego stanu sercowo-naczyniowego.
Czy Nebilenin to jest beta-bloker? Bo dostałam go na ciśnienie i trochę poczytałam w internecie, ale im więcej czytam, tym mniej wiem… Jedni piszą, że tak, inni że „jakiś nowocześniejszy” i już sama nie wiem. Trochę się stresuję, bo słyszałam różne historie o beta-blokerach (że spowalniają serce itd.). Ktoś bierze i może powiedzieć, jak to wygląda w praktyce?
Tak, to jest beta-bloker Też miałam takie same wątpliwości na początku.
U mnie działa tak, że uspokoił serce i obniżył ciśnienie, ale nie miałam jakichś mega skutków ubocznych. Puls trochę spadł, ale do normalnych wartości, nic strasznego.
Te nowe beta-blokery są podobno „łagodniejsze”, więc nie ma co się od razu nakręcać
Dostałam Nebilenin i jak zobaczyłam, że to niby beta-bloker, to od razu w głowie panika, bo naczytałam się w internecie różnych rzeczy… że zmęczenie, że zimne ręce, że serce za wolno bije itd.
Na początku byłam mega nieufna, serio. Każde ukłucie, każdy zawrót głowy i już myślałam, że to przez ten lek Nawet puls mierzyłam po kilka razy dziennie, bo się bałam, że mi za bardzo zwolni.
Ale z czasem się uspokoiło. Okazało się, że faktycznie to beta-bloker, ale taki trochę „nowocześniejszy” – tak mi przynajmniej tłumaczyła znajoma pielęgniarka. U mnie puls spadł, ale do takiego normalnego poziomu, że człowiek się nie męczy i nie czuje tego kołatania.