Opinie Nebilenin

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Nebilenin w leczeniu nadciśnienia lub problemów z sercem, np. niewydolności serca czy kołatania? Czy zauważyliście wyraźną poprawę w obniżeniu ciśnienia, uspokojeniu pracy serca albo ogólnym samopoczuciu? Czy na początku terapii pojawiły się jakieś skutki uboczne, takie jak zmęczenie, zawroty głowy, spowolnienie tętna, zimne dłonie i stopy albo problemy ze snem? Jak długo czekaliście na pełny efekt działania i czy lek działa u Was stabilnie w ciągu dnia. Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z Nebileninem i zastanawiają się, czego się spodziewać.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

hej, u mnie historia jest taka, że mam niewydolność serca po leczeniu onkologicznym (po chemii przy raku piersi). Przez około 2 lata brałam różne leki, między innymi coś podobnego do Coregu, do tego inne preparaty na serce i ciśnienie. Mam 52 lata i było tak, że praktycznie cały dzień byłam bez siły – mogłam spać godzinami i nie miałam energii na nic.

W końcu lekarz zmienił mi leczenie i wprowadził Nebilenin 5 mg zamiast wcześniejszych leków. I powiem szczerze – u mnie to była ogromna zmiana. Nagle zaczęłam mieć energię, wstaję normalnie rano (wcześniej to była walka, żeby się w ogóle podnieść z łóżka), mam więcej siły w ciągu dnia i ogólnie czuję się dużo lepiej.

Pierwszego dnia zauważyłam tylko, że miałam większy apetyt i trochę się martwię, żeby nie przytyć, bo już wcześniej było z tym różnie. Ale poza tym naprawdę duży plus.

U mnie też jest to trochę „poza standardowym zastosowaniem”, ale najważniejsze, że działa i poprawił mi jakość życia. Trzymam kciuki za wszystkich – każdy z nas coś przechodzi i walczy po swojemu :yellow_heart:

U mnie po włączeniu Nebileninu zauważyłem wyraźną poprawę – lepiej mi się oddycha, mam mniej bólu w klatce piersiowej i ciśnienie się obniżyło. Do tego mam więcej energii w ciągu dnia, co wcześniej było dla mnie dużym problemem. Na początku, przez jakieś pierwsze 2 tygodnie, miałem lekko rozregulowany żołądek – takie delikatne dolegliwości, nic bardzo poważnego, ale odczuwalne. Po około trzech tygodniach wszystko się unormowało i od tego czasu jest naprawdę dobrze. Jedyna rzecz, która mnie trochę martwi, to wpływ na płodność – czy ktoś coś słyszał o wpływie Nebileninu na nasienie albo jakość spermy? Bo to jedyne, co siedzi mi z tyłu głowy.

U mnie Nebilenin lepiej obniżył ciśnienie niż inne leki, które brałem wcześniej – pod tym względem naprawdę działa bardzo dobrze. Niestety mam też trochę skutków ubocznych. Pojawiły się problemy ze snem, często kręci mi się w głowie i mam zawroty. Do tego dochodzi spore zmęczenie – czuję się taki „bez energii” przez większość dnia. Trochę mnie to męczy, bo z jednej strony lek działa na ciśnienie, a z drugiej te objawy są uciążliwe.

Po 5 dniach na Nebileninie pojawił się u mnie ból szyi i ból w klatce piersiowej. Nie wiem, czy to minie, ale szczerze mówiąc nie jestem pewny, czy dam radę czekać, aż ewentualne skutki uboczne ustąpią.

Moje ciśnienie zwykle jest bardzo wysokie, rzędu 190/100, więc walczę z tym już długo. Mam 43 lata i mam wrażenie, że brałem już praktycznie wszystko, co się da… trochę czuję się, jakby nie było już nic więcej do spróbowania.

U mnie w rodzinie wszyscy mają problemy z wysokim ciśnieniem, ale lekarz na początku nie chciał jeszcze stawiać diagnozy nadciśnienia. Ciśnienie miałem w miarę ok, za to puls był wyraźnie za wysoki.

Dostałem próbki Nebileninu i po około tygodniu stosowania wszystko się unormowało – zarówno ciśnienie, jak i tętno wróciły do normalnych wartości. Biorę ten lek już od kilku miesięcy i szczerze mówiąc nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych.

Po tygodniu stosowania Nebileninu 5 mg dziennie zaczęło się u mnie coś niepokojącego – najpierw silne swędzenie rąk i nóg, a potem pojawiły się pokrzywki. Są praktycznie cały czas, ale najgorzej jest w nocy. Swędzenie jest tak intensywne, że nie mogę przez to spać.

Ciśnienie nadal mam wysokie, około 160/100. Zgłosiłem to lekarzowi, ale powiedział, że to raczej nie od Nebileninu. Dostałem lek sterydowy na te zmiany skórne, ale szczerze mówiąc – w ogóle nie pomógł. Do tego dawka Nebileninu została zwiększona do 10 mg.

Teraz ciśnienie jest dalej podwyższone, około 150/90, a skóra nadal swędzi i piecze praktycznie cały czas. Szczerze mówiąc, sytuacja jest bardzo męcząca i nie widzę poprawy.

Mam 24 lata i bez leków moje ciśnienie sięgało nawet 180/110, a na Nebileninie spada do około 110/70, więc pod tym względem działa naprawdę świetnie. Od diagnozy 3 lata temu przerobiłem już 4 różne leki i ten zdecydowanie najlepiej trzyma ciśnienie w ryzach.

Od kiedy biorę Nebilenin (jakieś 5 miesięcy), zacząłem więcej ćwiczyć, ogarnąłem dietę, ogólnie jestem w lepszej formie niż kiedykolwiek… ale paradoksalnie czuję się gorzej niż wcześniej. Zmęczenie jest masakryczne – serio, jakbym był non stop wyczerpany. Do tego mam dziwne, intensywne sny i przez to nie wysypiam się, co potem odbija się na koncentracji w pracy – chodzę jak we mgle.

Do tego dochodzą zimne dłonie (serio, latem w biurze mam ochotę nosić rękawiczki przez klimatyzację :sweat_smile:) i praktycznie zerowe libido. Mam 24 lata, a czuję się momentami jakbym miał 70+.

Lekarz cały czas powtarza, że Nebilenin ma „łagodniejsze skutki uboczne” niż inne leki, ale szczerze – ja już mam dość. Chciałbym spróbować czegoś innego, bo to, że ciśnienie jest ok, to jedno, ale jakość życia też się liczy…

U mnie historia trochę nietypowa :sweat_smile: Nebilenin został mi przepisany przez psychiatrę… na niskie libido po lekach z grupy SSRI. Podobno są jakieś obserwacje, że może pomagać w takich sytuacjach, więc spróbowałem. Dawkę mam małą – 5 mg tabletka dzielona na pół, czyli biorę 2,5 mg dziennie. Przy okazji wyszło, że mam nadciśnienie pierwszego stopnia i tutaj lek sprawdził się naprawdę dobrze – nawet przy tak niskiej dawce ciśnienie się ładnie unormowało. Jeśli chodzi o libido, to u mnie niestety nie pomógł, więc w tym zakresie bez efektu. Ale jako lek na ciśnienie działa bardzo dobrze :+1:

Mam arytmię i zdarzało się, że w nocy serce rozpędzało mi się nawet do 180+ uderzeń na minutę – było to naprawdę przerażające. Oprócz innego leku na ciśnienie lekarz dołożył mi miesiąc temu Nebilenin 5 mg. Biorę go wieczorem, po kolacji. Od tego czasu nie miałem już ani jednego epizodu takiego „rozpędzonego” serca i za to jestem naprawdę wdzięczny, bo wcześniej było to bardzo stresujące. Niestety pojawiły się też skutki uboczne. Rano mam bardzo niski puls, około 42 uderzeń na minutę, i przez większość dnia jest mi zimno. Nie jestem osobą wysportowaną, więc dla mnie normalne tętno to raczej okolice 70–75. Przez ten wolny puls czuję się zmęczony i taki „wychłodzony”. Z jednej strony to męczące, ale z drugiej – i tak wolę to niż te napady szybkiego bicia serca. Dodatkowo zauważyłem, że schudłem jakieś 2 kg od kiedy biorę Nebilenin, mimo że nie byłem na żadnej diecie.