Choruję na wrzodziejące zapalenie jelita grubego (CU) z powikłaniami pozajelitowymi, ale obecnie jestem w remisji. Niestety, bóle stawów nadal dają o sobie znać. Od dwóch tygodni stosuję sulfasalazynę w dawce 2x2 tabletki, wcześniej przyjmowałem Assamax 500 w ilości 6 tabletek dziennie. Jestem pod stałą opieką reumatologa.
Ostatnio odwiedziłem również ortopedę, aby skontrolować stan ręki. Wykonano USG drobnych stawów, nadgarstka i łokcia, które potwierdziło utrzymujący się stan zapalny w nadgarstku. Poinformowałem ortopedę o swojej chorobie i o tym, że sulfasalazyna potrzebuje około sześciu tygodni, by w pełni zacząć działać – tak wyjaśnił mi to mój reumatolog. W odpowiedzi ortopeda zaleciła rehabilitację nadgarstka oraz lek „Nimesil”, a także preparat osłonowy.
Tu jednak pojawiły się moje wątpliwości, zanim zdecyduję się wykupić receptę. Z tego, co wiem, Nimesil należy do grupy NLPZ (niesteroidowych leków przeciwzapalnych), które mogą być przeciwwskazane u osób z CU. Czy jednak w przypadku remisji ich stosowanie jest dopuszczalne?