Wrzucam fragment z charakterystyki/ulotki, bo akurat mam otwarty PDF i tam jest podane, jak to wygląda „we krwi”. Na screenie widać, że
maksymalne stężenie w osoczu krwi Nimesil osiąga po około 1,5–2,5 godziny, a
okres półtrwania wynosi około 3–5 godzin. Czyli to, że poczułeś ulgę po 30 minutach, jest jak najbardziej możliwe, ale pełniejsze działanie może się jeszcze rozwijać później.
U mnie przy bólu zęba Nimesil działał mniej więcej kilka godzin, ale nie tak, że po jednej saszetce miałem spokój na cały dzień. Najczęściej największą ulgę czułem po około godzinie, potem przez parę godzin było wyraźnie lepiej, a później ból stopniowo wracał, szczególnie jeśli ząb był już mocno „rozkręcony”. Przy stanie zapalnym zęba lek może przytłumić ból, ale nie usuwa przyczyny, więc niestety często jest tak, że po kilku godzinach problem wraca.
Co do kolejnej dawki — z tego, co kojarzę, standardowo Nimesil bierze się 2 razy dziennie, czyli nie co chwilę, tylko raczej w większych odstępach. Ja bym nie dokładał saszetki szybciej tylko dlatego, że ból zaczyna wracać. Tym bardziej przy bólu zęba, bo tutaj łatwo się oszukać: lek pomaga, człowiek odkłada temat, a stan zapalny dalej siedzi.
Moim zdaniem, jeśli ból wrócił już rano po wieczornej dawce, to dentysta jest najlepszym kierunkiem. Nimesil może dać czasową ulgę, ale przy zębie to zwykle jest tylko maskowanie objawów. U mnie dopiero leczenie zęba rozwiązało sprawę, a nie kolejne saszetki. Screen dobrze pokazuje, że lek ma swoje konkretne działanie w czasie, ale nie jest czymś, co „trzyma” problem przez dobę albo leczy przyczynę bólu.